Rzeczywiście jest to bardzo proste do zrobieni i pyszne, ale musisz pamiętać o tym żeby bardzo szybko uformować i wyłożyć na papier, bo jak ci to przestygnie to będziesz musiała to zjeść łyżeczką prosto z garnka, ale nawet w takiej konsystencji jest to "niebo w gębie". Pozdrawiam i życzę smacznego.
jakie wymiary musi mieć blaszka do ciasta?
Niestety, ale mimo smakowitej nazwy ciasto moim zdaniem nic w sobie nie ma... Jednym słowem przepis jednorazowego użytku ;(
Zależy ile te osoby jedzą , ja robiłam gulasz z ok 40 dag mięska i starczyło na 2 osoby dorosłe i 2 dzieci pozdrawiam
Moze odpowiem za autora... myśle że spokojnie na 10 osób z tej porcji Ci wystarczy, ja coprawda robiłam wczoraj na obiad 4 osobowy ale jeszcze i na dziś nam wystarczy więc spoko..... Pozdrówka
Zrobiłam i nie żałuję. Jeszcze nie raz wrócę do tego przepisu. Dziękuję!
Ile porcji wychodzi z podanych przez Ciebie składników, pytam bo na sobotę zaprosiłam 10 osób i chciałabym zaserwować im Twój gulasz
kakao gorzkie :)
dokladnie sunny, spotkalam sie z roznymi wariantami kremu do tortow.Mysle, ze to zalezy od tego jak bardzo mietowy smak lubi wykonawca. Ciesze sie, ze mamy podobne upodobania.Pozdrawiam!
A ja dziurę robię końcem wałka do kręcenie ciasta (patent Jolus) - na końcu wtedy jest poręczny uchwyt w postaci gałki.
cieszę się że Wam smakował, to jest też mój ulubiony pasztet, choć mam kilka różnych przepisów na tą potrawę, Pozdrawiam,
Jeżeli polędwiczki zamrażamy /nadziane uprzednio śliwkami/, nie ma potrzeby robić kieszeni, przecinając schab z boku, co zmusza potem do sznurowania. Zawsze robię to tak, że długim nożem robię w schabie tunel /wbijam nóż z jednej strony na środku przekroju mięsa i przepycham go tak, aby czubek noża wyszedł grugą stroną/ i w ten tunel z łatwością już wchodzi zamrożona polędwiczka.
BoBo, podaj dokładnie ile ma być żelatyny, bo torebki są różne.
Wyszło rewelacyjnie w smaku, do wykonania mozna mieć zaastrzeżenia. Ja nie mam brązowych obwódek - moje wyszły prawie w kolorze mięsa. Czy przyczyną może być zastosowania sosu sojowego (ale ciemnego) a nie o smaku grzybowym (z racji niemożności nabycia). A może posmarowanie dzień wcześniej? ale potem i tak po wierzchu jeszcze maziałam - a one i tak są (były) blade. No i moje roladki nie za bardzo się trzymały w zgrabnych plasterkach - pobejcowanie nie podziałało jak klej - choć związane były solidnie - sporo zabawy było z odwijaniem.
Do ziemniaczków podajemy oczywiście suróweczke .W związku z tym że jest to, za każdym razem inna surówka(w zależności od tego co mam aktualnie w lodówce)nie podalam .Myśle ze z bogatej oferty na WŻ jakąś wybierzesz, lub może masz jakąś ulubioną.Napoje oczywiście w/g uznania.Zyczę smacznego ,pozdrawiam.