Jakie piekne to ciasto!Dodaję do ulubionych.W jakiej blaszce je robiłaś?
Jest bardzo smaczne i takie lekkie bo nie ma mdłego kremu tylko taką jogurtowa piankę, polecam!
Izo2, nie wiem jak Ci się rozwarstwiło? chodzi Ci o samą "bezę"? bo jeżeli tak to może "beza" była za długo w piecu? mnie się też tak stało z kokosem i stwierdziłam, że jak piekę za długo to się po prostu wysusza i dla tego potem się kruszy, czy rozwarstwia. Spróbuj ją piec ok. 20 min. tak żeby (jak dotkniesz palcem) była miękka, a z dołu nawet trochę mokra.
Rzeczywiście jest to bardzo proste do zrobieni i pyszne, ale musisz pamiętać o tym żeby bardzo szybko uformować i wyłożyć na papier, bo jak ci to przestygnie to będziesz musiała to zjeść łyżeczką prosto z garnka, ale nawet w takiej konsystencji jest to "niebo w gębie". Pozdrawiam i życzę smacznego.
jakie wymiary musi mieć blaszka do ciasta?
Niestety, ale mimo smakowitej nazwy ciasto moim zdaniem nic w sobie nie ma... Jednym słowem przepis jednorazowego użytku ;(
Zależy ile te osoby jedzą , ja robiłam gulasz z ok 40 dag mięska i starczyło na 2 osoby dorosłe i 2 dzieci pozdrawiam
Moze odpowiem za autora... myśle że spokojnie na 10 osób z tej porcji Ci wystarczy, ja coprawda robiłam wczoraj na obiad 4 osobowy ale jeszcze i na dziś nam wystarczy więc spoko..... Pozdrówka
Zrobiłam i nie żałuję. Jeszcze nie raz wrócę do tego przepisu. Dziękuję!
Ile porcji wychodzi z podanych przez Ciebie składników, pytam bo na sobotę zaprosiłam 10 osób i chciałabym zaserwować im Twój gulasz
kakao gorzkie :)
dokladnie sunny, spotkalam sie z roznymi wariantami kremu do tortow.Mysle, ze to zalezy od tego jak bardzo mietowy smak lubi wykonawca. Ciesze sie, ze mamy podobne upodobania.Pozdrawiam!
A ja dziurę robię końcem wałka do kręcenie ciasta (patent Jolus) - na końcu wtedy jest poręczny uchwyt w postaci gałki.
cieszę się że Wam smakował, to jest też mój ulubiony pasztet, choć mam kilka różnych przepisów na tą potrawę, Pozdrawiam,
Jeżeli polędwiczki zamrażamy /nadziane uprzednio śliwkami/, nie ma potrzeby robić kieszeni, przecinając schab z boku, co zmusza potem do sznurowania. Zawsze robię to tak, że długim nożem robię w schabie tunel /wbijam nóż z jednej strony na środku przekroju mięsa i przepycham go tak, aby czubek noża wyszedł grugą stroną/ i w ten tunel z łatwością już wchodzi zamrożona polędwiczka.