Dawno się nie uśmiałam
Pocałuj moją córkę w nosek:))))))))))))))))))
Pani matka( MR) musiała wepchnąć swoje trzy grosze .
A ja do twoich bebłów się nie wypowiadam , więc ty bądz tak miła ( chociaż raz)
i nie wnikaj w moje zakalce .Pilnuj przepisów swojej wiecznie młodej córusi , bo ją jad zaleje i ona to dopiero napiecze plaków nie jadalnych
Kasiu ! Dziewczyny polizały i dla ciebie znajdzie się kawałek .. :)
Meeeegi jak Ty możesz mi to robić? Eeeeeh... Może mi się przyśni, że jem? Chociaż...
Tak przykro weroniko, że Ciebie nikt nie połechta, mogłabyś chociaż przepis na zakalec wstawic, byłaby jakaś szansa na łechtanie
. Nie myślę o takich ciastach jak megi piecze, bo to przecież nierealne.
Dziękuję skorzystam , ale na razie jestem na etapie " z owocami" choć mam już ich po mału dosyć .
Weronikaa aj tam zaraz głasaknie i gilganie przez Wkn ..po cichutku liczyłam ,że wyprzedzisz MR .. nie mniej na ciacho zapraszam :D
Ech... jakie cudo. A mój mały Ryś bezmleczny i smutno by jej było, że matka się objada takimi smakołykami... ech, wypiję poncz i poskrobie łyżeczką monitor na spółkę z MR :)
no i przyszło mi się przyznać hehe uwielbiam takie połączenia, czekoladowe ciacho ze śmietanką, wódeczkowym ponczem i kawą...żyć nie umierać...to już jest moje ulubione :)
Pewnie myślałasz że zaraz cię połechta Wkn , a tu ( nie)spodzianka hahha
Ale ja się tak nie bawie:( poszłam po łyżeczkę, wracam, a ktoś już zjadł moje ciacho! to ukrojone na talerzyku co było:)
MR ... a już myślałam ,że KTOŚ inny pierwszy komnetarzyk wstawi .. ; jasne , połowa ciacha w lodówie będziemy mlaskać jęzorkami .:) Pozdrawiam :D
Ale apetyczne ciacho upiekłaś megi:) Już łyżeczkę biorę i zabieram się za degustacje:)
Tiaaa .... visenno zapewne z odpowiedzią pomogą mi osoby z większym doświadczeniem pierogowania . U mnie pierogi znikają nastepnęgo dnia , już podsmażane jak pokazała na focie MR , ew mrożę . Nie wyczułam żadnego podejrzanie - śmietankowego smaku . Halinko a jak to jest u Ciebie? ... Proszę o wypowiedzi wszystkich , którzy tworzyli i dłużej przechowywali pierogi .. :)).
Hm odnośnie mniejszej ilości żółtek też mi nic nie wiadamo jaką ciasto zachowa sprężystość ; nie miałam nigdy takiej potrzeby eksperymentować z przepisem :D
Trzeciego dnia od wykonania pierogów syn wyczuł w cieście "dziwny smak". Czuć było kwaśną śmietanę. Nie było to coś negatywnego, bo śmietanę dałam przednią. Po prostu dało znać przyzwyczajenie do smaku ciasta zaparzanego, które jest neutralne w smaku.
Acha, po tych prawie trzech dniach przechowywania pierogów w lodówce stwierdziłam, że ciasto stało się twardsze. Jednak nie przeszkadzało to, gdyż pierogi powędrowały na patelnię i zostały przysmażone na chrupiąco i złocisto :)
Mam pytanie do autorki, czy ten specyficzny kwaśno-śmietanowy smak jest urokiem tego ciasta i czy zmniejszając ilość żółtek wpłyniemy na miękkość ciasta?