goplano, ekkore! suuper ,że Wam sernik przypadł do gustu.ekkore kwaśność sera i.. zawartość cukru w cukrze tym można regulować smak sernika. Widocznie masz słodszy cukier (inna odmiana burka cukrowego i więcej słońca) . Pozdrawiam serdecznie i .. smacznego ))
irenko! dziekuję za miły słowa i .. pozdrawiam serdecznie życząc smacznego ))
Oj ta tarta! Wczoraj znów piekłam i już nic nie zostało... Może to komuś pomoże - 250 g. maki = 1,5 szklanki, 40 g. cukru = 3 łyżki :) Ja nie wstawiam ciasta do lodówki, od razu kładę jabłka i piekę. Czas pieczenia zależy oczywiście od piekarnika. Polecam!
Smakowało nam, choć nie było "wow" ;) Naprawdę smaczna i szybka propozycja obiadu! Proporcje przypraw każdy sam musi sobie wypracować - nam wyszło trochę za bardzo pomidorowe, za mało przyprawione, pomimo, że osobno przyprawiałam też kurczaka a więc proponuję naprawdę solidnie doprawić. Jak dla dwóch głodnych osób to ryżu wystarcza ilość z dwóch woreczków czyli łącznie 200g. Wody do zalewy dałam 4 szklanki a margaryny 1/4 kostki, koncentratu - 3 czubate łyżeczki starczy. Radzę polać zalewą ryż, wymieszać delikatnie a dopiero później włożyć kawałki mięsa, zwłaszcza jeśli w naczynie nie jest za duże. Ogólnie smakowało nam!
Już po degustacji. Przepyszny - choć dla mnie za słodki (muszę jeszcze zmniejszyć ilość cukru, bo dałam 1 i 1/4 miarki - cup). No i prosty w wykonaniu. Na pewno do wielokrotnych powtórek. Struktura ciasta - dokładnie taka sama jak na Twoim zdjęciu.
Jak malowany :)
zrobiłam są pyszne szybko się robi i szybko znikają
Dziś piekłam ciacho z Twojego przepisu ,i muszę przyznać palce lizać!!!Ciasto baaaaardzo dobre,szybkie w wykonaniu(pomagał mi mój 6-letni synuś) i niedrogie.Z całego serca polecam!!!Pozdrawiam autorkę przepisu
Makusiu po raz kolejny popełniłam pączki z Twojego przepisu, wyprzedziłam tłusty czwartek ![]()
bardzo dobry,polecam
kebeb zrobiony na kolacyjkę, już parę lat korzystam z przepisu ale dziś dopiero wstawiam zdjęcie wstawiam zdjęcie :) Polecam jak najbardziej :)
Zamiast ciastek - miałam kruchy spód - bo mi się jakaś kulka ciasta pętała po zamrażalniku.
Ja na podobnej zasadzie- wczoraj znalazłam przepis w komentarzach i od razu zabrałam się do dzieła. Wygląda pysznie - choć jeszcze nie próbowany - bo Ślubny się uparł na polewę czekoladową. Więc zastyga. Wyrósł wielki - ale z kilograma twarogu na małą tortownicę to trudno się dziwić - i trochę opadł - co nie umniejszy mu smaku.
Wykonany z creamy cheese (bo z twarogowych do dyspozycji mam tylko ricottę - której smaku nie cierpię luzem, więc trudno się zmobilizować do wykorzystywania jej w przetwarzaniu na coś innego) oraz na skrobi kukurydzianej - ale to akurat w przypadku ciast dobra podmiana.
Dzięki za przepis.
Dzisiaj robiłem na obiad, i zostałem bohaterem w swoim domu ;-)
Dzięki za super przepis.
Tym razem powiedziałam sobie "robię po raz ostatni makaroniki, jak nie wyjdą to trudno, już więcej ich nie zrobię". Zrobiłam co prawda z innego przepisu, tam trzeba było białka zostawić na 2-4 dni w temperaturze pokojowej i.............nareszcie się udało, choć nie całkiem tak jak chciałam, ale jak to mówią praktyka czyni mistrza. Masa wyszła mi trochę za gęsta i makaroniki nic się nie rozlały i nawet pozostały "czubki". Spróbuję jeszcze raz zrobić z tego przepisu, bo być może poprzednio za mało ubiłam białka i za mało zmieliłam migdały, zobaczymy, dam znać jak wyjdą.