Jadłam pierogi z suszonymi śliwkami raz jeden w życiu - na Wigilii u teściów. Polane były jednak podsmażoną na maśle cebulką. Dymny i słodki smak śliwek w połączeniu ze słodyczą, ale jednak pikantną bo z dodatkiem pieprzu, podsmażonej cebulki daje niesamowity efekt. Jednakże choć uwielbiam eksperymenty i innowacje to więcej niż 3 sztuki nie byłam w stanie zjeść - są bardzo intensywne w smaku. Ale oczywiście pyszne! Dziękuję za przypomnienie, być może zaserwuję w tym roku. Pozdrawiam.
SŁAWKA, a zaznaczyłaś w edycji okienko "udostępnij"? Bo może zapomniałas i masz przepis tylko w prywatnej książce kucharskiej na Wielkim Żarciu?
Jakby pominąć żółtko, a dodać troszkę kurkumy dla kolorku, a do tego proszek do pieczenia? Nie wiem, czy to sprawdzi się w zaparzanym cieście.
Ratunku! Albo nie widzę, albo nie ma informacji o czasie pieczenia... Ratujcie, sernik już piekarniku. Robię z połowy porcji w tortownicy. 45 minut wystarczy?
Wystarczy przefiltrować, na przykład przez gazę. I gotowe :) Pozdrawiam i cieszę się, że smakuje.
No rzeczywiście, żaden to piernik tylko miodownik. Nazwa piernika pochodzi od piernych, czyli pieprznych przypraw korzennych używanych do aromatyzowania ciasta - bez nich piernik jest jak zupa bez wody - nie ma go wcale.
Bardzo prosimy o zmianę tytułu, który jest nieco mylący :)
W poniedziałek 2. XII zamieściłam przepis na pierogi z suszonymi śliwkami ale wpisał mi się tylko w "moje przepisy". Nie wiem co źle zrobiłam
a to ciekawa propozycja!
Piernik bez przyprawy do piernika i cynamonu????
Modelina, zawsze bakalie dodawane do murzynka obtaczaj w mące i jeśli nie chcesz, żeby opadły nisko wrzuć je bezpośrednio na blachę wypełnioną surowym ciastem i delikatnie zamieszaj widelcem, tak żeby wszystkie pozostały nie głębiej niż w połowie wysokości ciasta - w ten sposób po upieczeniu powinny rozłożyć się równomiernie zamiast dać nura na dno blachy :)
Hmmm, może wypowie się ktoś z doświadczeniem? Ja myślę że śmiało można, ale nigdy nie robiłam z bakaliami więc to tylko przypuszczenia:) Jak chcę urozmaicić ten przepis to ostudzonego murzynka przekrawam na pół i smaruję domowymi powidłami, też pychotka:)
Proszę o radę, za parę dni znowu będę miała aronię i znowu chcę zrobić ten pyszny dżemik, ale w poprzedniej partii na dżemiku powstały małe plamki pleśni, nie wiem co może być przyczyną, a nie chcę znowu wyrzucać dżemu. Moje proporcje były takie :
3 kg aronii po soku, 2 galaretki pomarańczowe, 0,5 kg cukru, no i cynamon. Smażyłam wszystko ok. 10 minut, bo już miałam bardzo gęste po tym czasie i gorące nakładałam do słoiczków.
Proszę poradźcie co zrobić może inaczej, żeby znowu nie powstała pleśń.
Z góry dziękuję za rady :)
Bardzo ciekawy przepis.
Właśnie jem szpinak-kocham szpink
Zrobię te pierożki w najbliższym czasie... mniam :)