Ketchup z Włocławka już nie jest z Włocławka (sprzedana marka)
We Włocławku teraz mamy DWORSKI Jeszcze mało popularny w marketach ale naprawdę dobry taki jak kiedyś Włocławski.
Piekłam już tego murzynka 2x i za każdym tak samo smaczny.Dodałam margarynę "Palmę'' i dodatkowo aromat waniliowy."stary'' poczciwy smak dzieciństwa.Znika w mig.
ciasto ma być ucierane czy zagniatane?:)
Przepyszne, sugeruję robić podwójną porcję, z jednej wychodzi tylko jedna blaszka.
Myślę że tak nigdy nie ważyłam ile to gram z tego paska wychodzi zawsze "robię na oko" :-)
Bardzo lubię pizze. Całe szczęście, że właśnie pochłonęłam wielką kanapkę ze smażonym boczniakiem, serem i kiełkami buraka, bo nabrałabym ochoty, żeby od razu zrobić pizzę :)
Ten pasek 1 cm drożdży świeżych to podejrzewam 20 lub 25 gram :)
W pierwszej chwili myślałam, że baranek jest z kruchego ciasta - obłędny! :)
My zamiast piwa lub wina wlewamy wodę do butelki, po co marnować takie trunki lepiej podać do upieczonego kuraka. A mięsiwo wychodzi i tak super.
Produkcję ażurowych pisanek już zakończyłam w tym roku, teraz z dzieciakami robimy baranki z masy solnej
pyszne! wyszło mi dużo (ok 30 szt.), ale malutkich babeczek! bardzo, bardzo polecam!
Na bazie tego przepisu zrobiłam torcik. Zamiast owoców sezonowych dodałam brzoskwinie, gruszki z kompotu, owoce goi. Super!
Smakowało zwłaszcza takim małym rocznym łakomczuszkom. Polecam!
Spróbuję z tym moczeniem w letniej wodzie - przymus mrówek w pupie nakazuje przetestować
Nie parzy się, tylko moczy. Na dodatek kilka minut, więc z czosnkiem nic się nie stanie. No ale każdy robi jak mu najwygodniej, ważne, żeby efekt końcowy był zadowalający
Heh, dziwna sprawa z tymi ostrymi papryczkami... niby człowiek wie, co się stanie, gdy dotknie śluzówki lub innego wrażliwego miejsca, a i tak się po fakcie zapomni i cierpi
Ja słyszałam gorszą historię od znajomej, która zjadła za dużo jakichś ostrych papryczek (nie pomnę już czy świeżych czy sproszkowanych) - miała potem kłopoty, jak by to dyskretnie napisać na stronie o jedzeniu... sedesikowe... i wcale nie o rozwolnienie się rozchodziło