Bardzo często gotuję podobnie. Czyli znacznie więcej wody niż na opakowaniu barszczu zalecają. Przyprawy- liść ziele-czosnek i oczywiście roztarty majeranek na koniec, dają fantastyczną zupkę. Ja dodaję jeszcze torebkę żurku i mąkę do zagęszczenia. A kiełbasy wrzucam niewiele, zawsze suchą, aromatyczną. W moim odczuciu tańsze wędliny psują tu smak.
Można tez dodac trochę koperku do ziemniaków,fajnie wtedy wyglądają,Ja takie podaję zamiast ziemniaków.Panieruję w jajku i bułce na drugi dzien kiedy sa już zimne
Zastanawia mnie co wyjdzie po rozcieńczeniu zupki w proszku (winiary są na 0,75 l wody) ogromną ilością wody. Woda z czosnkiem, chrzanem, śmietaną, jajkiem i kiełbasą? Nie gotowana śmietana z całą pewnością nie zagęści rozcieńczonej zupy. No chyba, że winiary rozpoczeły produkcję jakiś ogromnych porcji.
może za mocną kawę zrobiłaś, albo za długo moczyłaś biszkopty albo alkoholu za dużo. Mnie nigdy nie wyszły gorzkie co do pasowania czy nie to już kwestia gustu, mojej rodzince bardzo smakuje fałszywe (fałszywe bo nie z serkiem Mascarpone) tiramisu.
Dorotko kilka lat temu bylam u siostry w niemczech i jej tesc poczestowal mnie takim ciastem chyba maslanym...bylo ono twarde ale po ugryzieniu rozplywalo sie w ustach...moze spotkalas sie z nim?Od siostry nie moge doprosic sie przepisu.To ciasto podobno jadaja do kawy,maczaja je w niej
Przepis wygląda ciekawie. Tylko do czego to jeść? Jako samodzielne danie czy też jako dodatek zamiast tradycyjnych ziemniaków? A może przekąska do piwa.
Natko bardzo sie ciesze i dziekuje za komentarz. Namoczenie w rumie to bardzo dobry pomysl!
no i poszłam dziś do mojego "piernika".... to ciasto jest tak zwarte, że chyba bez trudu mogłabym kulki lepić.....jestem załamana-wszystko dałam wg przepisu!!!!
nie mam pojęcia jak ja mam go rozsmarować na blaszce....
glumanda mam pytanie,podobno kiwi rozpuszcza galaretke i sie nie zsiada jak to zrobilas ze u ciebie sie zsiadla ?
glumanda twoje są poprostu rewelacyjne tak duzo owocow cos pieknego
morisek przeciesz widac na zdjeciu ze na 3 czesci a potem na pol
Na pewno jest to pyszne Balbina, tylko,ze nie jest to juz tradycyjna toskanska bruschetta - po wsadzeniu do piekarnika, pomidory traca swoja swierzosc, a bazylia wiednie..i powstaje zupelnie nowy smak - aczkolwiek zarowno smaczny:)))
super przepis ,ale prubowalam tez ten przepis troszke zmienic dalam pol szklanki maki tortowej i pol ziemniaczanej mniej sie wyczuwa w ciescie mąke ziemnaczana.
Prawda, że jest śliczna? Ja w ubiegłym roku udekorowałam klatkę schodową własnoręcznie zrobionymi ozdobami- pozdrawiam serdecznie-Kasia