Całkiem fajna zapiekanka. Bardzo smaczna. Pozdrawiam
Serniczek jest przepyszny, dałam serek homogenizowany waniliowy ale smak jest boski i taki puszysty i lekki :) polecam. To pierwszy sernik jaki mi się udał.
Ciasto rewelacja. Zmniejszyłam trochę ilość tłuszczu - dałam 3/ 4 kostki masła do kremu a 1/4 kostki masła użyłam do posypki i było super. Dodam że robiłam już kilkakrotnie i z pewnością będzie jeszcze wiele powtórek. Polecam.
Ta zupa jest pyszna! Wyżarłam pół gara! Wchodzi na stałe do mojego obiadowego menu:) Tym razem zrobiłam tak jak Ty, czyli na masełku. Następnym razem wykorzystam Twoją sugestię i użyję żeberka. Niebo w gębie! Polecam!
No i niestety - wyszedł jeden wielki zakalec
. Dałam śmietanę 18% ale po dodaniu mąki ciężko było zmiksować tak było gęste. Więc dałam jeszcze trochę śmietany. Piekłam w 175 st. Już nie wiem jak piec takie ciasta śmietanowe czy jogurtowe przeważnie wychodzi mi gniot! Mimo to zjedliśmy z zakalcem i ze smakiem!:)
ciasto przed odstawieniem ile czasu trzeba wyrabiać?
Mroczkaa, robiłam kiedyś ten tort i to na Pysiu z dodatkiem kiwi. Był znakomity więc nie bój się i pędź po dowolny zielony sok:) Będziesz zachwycona!
Ewelinka_inka jest dużo tych ciast na WŻ, chyba nie ma takich zasad, że przepis ma być autorski. Ty też masz na swoim koncie np.barszczyk czy fasolkę po bretońsku a jest ich od groma i raczej sama nie wymyśliłaś ;)
Fajne ciasto, warto wypróbować :)
Wczoraj zrobiłam pierwszy raz ale na pewno nie ostatni. Pyszne na kanapki, do świeżych bułeczek, poczęstowałam w pracy i juz przepis poszedł dalej. Dziękuje i polecam.
Od dawna szukam przepisu na miękkie pierniki. Jakie pierniki wychodzą z tego przepisu ?
Zależy jak duże chce Szanowna Pani zrobić.
Ja robię około ośmiu, dziewięciu , nie więcej bo są za małe.
Dopiszę jeszcze, że warto stożek zrobić z brystolu w kolorze brązowym, czasem nie da się idealnie dopasować szyszek do siebie i widać spomiędzy nich stożek, brązowy mniej się rzuca w oczy :)
z ta zupa miałam pechowy dzien--zrobiłam zupe według przepisu---była pyszna
, cos mnie jednak pokusiło by dodac przyprawę która była dołączona w jednym z makaronów (była to suszona papryka ostra w takich wiekszych kawałkach) dodałam szczypę i cała zupa nadawała sie tylko do wywalenia:( To było jakies chili-choć dałam szczyptę zupa paliła jak ogień-ratowałam, ale to było takie ostre ze szok-CZACHA DYMIŁA ;). Ale gdyby nie to zupa była pyszna --choc ja zdazyłam skosztowac tylko te 3-4 łyżki reszta popłynęła w kanalizacji.
posypka jest bardzo dobra (budyń natomiast proponuję ugotować w 2 szkl mleka i 1/2 szkl soku z brzoskwiń)