Ogórki zrobiłam , smak cudowny . Te ogórki na stałe zagoszczą na moim stole . Moja siostra i szwagier zakochali się w tych ogórkach . Cudowne polecam i pozdrawiam autorkę .
dziękuję,zabieram sie dziś do pracy,bo od sąsiadki dostałam liście wiśni-w zamian pewnie jakąś buteleczkę trzeba będzie odstąpić :)
Zrobiłam to ciasto i zniknęło tak szybko... że nie zdążyłam zrobić zdjęcia...
Dobre, bardzo mocno malinowe w smaku i delikatnie kokosowe... szkoda, ale może to dlatego, że masa biała była u mnie równa galaretce to wyszło mało kokosowe? Chciałabym uzyskać wyraźniejszy smak kokosu... Robiłam ciasto na spodzie z biszkoptów :)
Zrobiłam i polecam .Dodałam troszku cebulki startej.
Melduje ze powidla zrobione-rewelacja,nic sie nie przypalilo,mieszala tylko 15min i byly gotowe a oto dowod
jesli moge cos dodac to tylko to ze jak sie miesza to trzeba stac i caly czas mieszac , bo zaczynaja pryskac- poza tym super , dziekuje za wspanialy przepis
Proste, tanie, szybie i przede wszystkim bardzo dobre!! Mi smakowało aż za bardzo i korciło by wziąśc dokładkę. Ci, co jeszcze nie robili- polecam, nie zawiedziecie się.
Nie :) Na każdy litrowy słoik 6-7 ogórków ;)
W tym roku spaliłam garnek....a tylko w trakcie smażenia śliwek przesunęłam z większego palnika na mniejszy, nawet w trakcie tego ,,zabiegu" śliwki nie przestały wrzeć....eh. Ale i tak powidła są smaczne.
Grażko ! fajnie ,że posmakowało ciacho. Oceń sama z jakim owocem smakuje Tobie najlepiej .. Pozdrawiam .
Oczywiście wszystko jest kwestią gustu. Czekam Zuzanno na Twoją opinię.
Zapasteryzować.Przepis podobny do "diabelskich" i nie tylko.Tam tez niby jest bez pasteryzacji,ale jeśli ma wytrzymać dłużej,nie obejdzie się bez niej.
zrobione dzisiaj, na wierzch jeszcze polozone maliny :) pycha! ciasto latwo odchodzilo od foremek
Super soczek też tak robię,zapach cudo polecam i pozdrawiam.
Małgorzata dziękuję i cieszę się, że tak posmakowało Ci to ciasto :)
Ja w sobotę przerobiłam 33 kg pomidorów, zawsze kupowałam od sąsiada, ale w tym roku nie miał:(
Pojechałam na giełdę warzywną i kupiłam, za radą mamy , tym razem za pasteryzowałam, bo się bałam żeby nie fermentowały, bo może pryskane były.