Bardzo smaczny schabik, rozpływał się w ustach. Zjedliśmy z ryżem, mniam
Moje pierwsze kruche ciasto,które piekłam x lat temu też przypominało kruszonkę,tylko wtedy nie wiedziałam,że w takiej wersji też może z niego coś wyjść.Dokładałam i dokładałam śmietanę,aż wyszła twarda klucha.....szkoda wspominać.Dzisiaj u mnie z jabłkami ze słoika plus dżem aroniowo jabłkowy (opróżniam spiżarkę) oczywiście podwójna porcja,mniej cukru i proszku.
Ja też wersję klasyczną znam z boczkiem, i z wołowiną oczywiście. Natomiast fajnie jest urozmaicać sobie menu, używając różnych rodzajów mięs i dodając a to boczku, a to baleronu, a to salami.
Lubię też czasem zastępować ogórka kiszonego paskami suszonych pomidorów.
Natomiast maźnięcie dobrze rozbitego mięsa odrobiną musztardy sarepskiej oczywiście obowiązkowe :D
Zrazy robię często z szynki,ale daję boczek wędzony są pyszne muszę spróbować z salami!!!
malinamarzena, Twój tort też bardzo apetyczny!
Robię również torty kanapkowe ale w takiej wersji nie znałam, napewno wypróbuje twój przepis, dziękuję za inspirację :)
a to jest mój tort kanapkowy w wersji spolszczonej :)
Toż Ty masz roślinę z pieśni polskich i ruskich! Ale ze mnie ciemnogród, że tylko ze strof ją znałam, ale jak wygląda, zabyłam zupełnie. Kalinko, kalinko, kalinko moja... Śliczna :)
proszę bardzo - co wiedziałem to podpisałem
Ściągnęłam Cię myślami :)
Zastanawiałam się, co tu szybciutko upiec na niedzielę, bo znajomi już gotują się do przyjazdu i ciach, pojawił się placek maślany :) Uwielbiam drożdżowce!
Masz cudnie zielono u siebie! Będziesz tak dobry i wejdziesz w edycję wybranych zdjęć dopisać nazwy roślinek. Taka jestem wspaniale wyedukowana, że pomijając sałatę i bratki, rozpoznaję głównie poziomkę (o ile to nie truskawka) - a masz na przykład cudnie kwitnący z białymi kistkami krzak.
Faktycznie bardzo smaczne rogaliki.
Ciasto co prawda wyszło jakieś takie nieco ciężkawe/zbite, ale smak bardzo dobry.
Na pewno nie raz wrócę do przepisu i nieco z nim poeksperymentuję z różnymi kombinacjami.
Dzięki.
Ale pyszniutki sos :) Trochę za rzadki wyszedł, następnym razem dodam tylko szklankę wody.
Mmmm... Brzmi pysznie!
Ja zawsze robiłam zrazy zawijane z wołowiny, dopóki nie podpatrzyłam u siebie w pracy, wieprzowych, takich, jak twoje. Wołowina jest droga i w zbiorowym żywieniu nie styka stawka więc robią zrazy wieprzowe. Bardzo smaczne, mięciutkie. To ja podpatrzyłam i też czasem robię takie)) Narobiłaś mi smaka)))
Samo plecenie trwa krótko tylko póżniej malowanie lakierowanie i dekupage zależy od pogody ale tak z 2 dni to trwa