tak, trzeba szklankę mąki, musi wyjść gęsty, ale masło w mleku nadaje tej masie fajną konsystencję
ale chyba nic mu nie będzie jak poleżakuje przez te 3 dni w lodówce? bardzo mi to odpowiada upiec ciasto 3 dni wcześniej.
Czy do budyniu trzeba rzeczywiście aż 1 szklankę mąki?
bo to bardziej moją żona niż ja, ale w przepisach moich
Dziękuję.
A Ty podobno ciast nie robisz?
Wrzucam w ulubione. :)))
Danie jest proste i naprawde rewelacyjne,zamiast boczku uzylam kielbasy,bo akurat nie mialam,ale i tak wyszlo pycha.
Dziewczyny już poprawiam......
Faktycznie nie zauważyłam, że w składnikach zostało mi tak na roboczo wprowadzone 2szkl tych wisienek....na roboczo bo oczywiście przed wstawieniem przepisu musiałam sama przeredagować i oczywista przetestować jak u mnie wyjdzie ilościowo....Przez pomyłkę zostały te ,,drugie" wisienki....hi hi hi Tylko do ułożenia na cieście mają być:)
Z tymi lodami, to ja poproszę porcyjkę ;)
Chyba 2 szklanki wisienek miały zostać do dekoracji, pod galaretkę, ale skoro wiśnie (400 g) dodane do ciasta nie opadły w czasie pieczenia, to nie były już potrzebne. Pozostaje schrupać je na surowo lub z lodami. Iwciu, tak? Czy jeszcze inaczej kombinowałaś?
Wyglada apetycznie....tylko ja tez mam problem ile tych wisni? 400g i 2 szklanki? tzn i do ciasta i na wierzch z galaretką? bom się pogubiła trochę jak mggi :)
No to może ja mam problem z myśleniem
Ja właśnie tyle zużyłam co napisałam, bo po wydrylowaniu zważyłam i miałam 450g a po ułożeniu na cieście zostało mi 50g....:)) Także kupując pół kilo zostanie ciutkę wisienek do przegryzienia ze smakiem
Iwciu,ile wiśni właściwie potrzeba?