Też jestem Mistrzem Flaków;-) Cała rodzina tak twierdzi,flaczki gotuje bardzo podobnie. REWELKA!!!!!!!!!!!!!!
wlasnie zrobilam ciasto,,,czekam az przestygnie w piekarniku a pozniej tylko nalozyc krem...powiem szczerze -myslalam ze wcale mi nie wyjdzie.ciasto z podanych skladnikow wyszlo mi strasznie geste skladniki ledwo sie polaczyly-nie wiem moze to wina tutejszych jajek :( takie jakies malutkie byly i moze masla???ciasto ledo odklejalo sie od lyzki ledwo wylozylam w brytwance.z druga czescia kakaowa bylo juz lepiej-zdecydowanie mleko pomoglo.myslalam ze ciasto mi nie urosnie,ale o dziwo wyroslo pieknie- wyglada smakowicie, ale o efektach smakowych poinformuje jutro ;) w kazdym badz razie krem wyszedl mi dobry ;)
Ciasto rewelka, ja na wierzch klade herbatniki w czekoladzie. Mam z glowy polewy i dodatkowo latwo pokroic na mniejsze porcje.
Cieszę się, że polędwiczka smakowała domicello. Zaglądałam na twoją stronkę, masz super przepisy! Napewno od Ciebie też cosik upichcę :)
A co z nadzieniem ? Chodz mi o cytryny. Chyba się ich nie je.
Zrobiłam z tego ciasta paszteciki. Wyszły przepyszne, kruchutkie, chrupiące i jednocześnie pulchne. Miałam wsawić fotkę, ale właśnie okazalo sie że ostatni zniknał, zjedzony na zimno przez małzonka.
anulka840, to nie jest moje zdjęcie, tylko joasi1204. Ja to piekę na blasze 40X25 i czasami mi się jeszcze wylewa w piekarniku, bo za wysokie urośnie. Proponuję podłożyć coś pod spód, to Ci oszczędzi mycia piekarnika (buuuu.... nie ma nic gorszego jak dla mnie). Miłego pieczenia :))
Kluski są wyśmienite.Chociaż nie ukrywam,że wymagają od gospodyni doświadczenia kulinarnego.Mąkę zastąpiłam mąką ziemniaczaną oraz zdecydowałam się na odlanie pewnej porcji soku z surowych zmielonych ziemniaków.Osadzoną na dnie miski z sokiem kartoflankę dodałam ponownie do masy ziemniaczanej.Natomiast do masy mięsnej dodałam niewielką ilość gałki muszkatałowej.Kluchy zostały zrobione i zjedzone.Coż więcej pisać -autorka przepisu i ja wykonawca osiagnęły kulinarny sukces. I o to chodzi.Dziekuje. Jarka
Coś pysznego i zarazem oryginalnego.Polecam tym, którym nic nie wychodzi.Mam tylko jedną uwagę do czasu pieczenia,bo musimy go dostosować do parametrów swojego piekarnika.Ciasto było w piecu 25 minut w 1600C.Po jego twardości sądzę,że o całe 5 minut za długo.
Następnym razem poprawię czas i zainteresowanych powadomię o rezultatach.Dziękuję za chwile radości ,które przeżywaliśmy przy stole konsumując ten delikates.Jarka
Nalewki jeszcze z sosny nie robiłam, robie tylko syrop, który jest bardzo dobry nie tylko na kaszel, kiedyś wyleczyłam nim zapalenie oskrzeli, właśnie mam zerwane pędy sosny, spróbuje zrobić nalewke, może z połowy produktow na spróbowanie, dam znać jak wyszło.
Jak mała ma by tortownica i czy musi byc 8 jajek ?
Pasta jest dosc gesta i"kleista"przez ser wiec na sałatke chyba sie nie nadaje.Choc moja mała corcia wyjadała ja z salaterki widelcem.
WITAM!
Zacznę od ryżu. Prawdziwy, japoński ryż shari to sposób płukania, namaczania ale też specjalnego sosu TEZU, który nie składa się broń boshe z sosu sojowego!! To w odpowiednich proporcjach ocet ryżowy, cukier, sól i... bulion dashi!!! Jest to bulion rybny, który dostaniemy w sklepach typu "Kuchnie Świata" we wszystkich hipermarketach lub centrach handlowych. Ewentualnie można taki bulion zrobić samemu lecz jest to pracochłonne gdyż musimy otrzymać esencję takiego bulionu, a więc dużo, różnych ryb gotowanych w małej ilości wody. Drugim błędem jaki popełniamy, my Polacy podczas przyrządzania maki-sushi to po przyrządzeniu ryżu lub całej potrawy nasze specjały lądują w lodówce. NIGDY! Przenigdy ryżu shari ani też gotowych maki nie wolno schować do lodówki! Natomiast cała reszta to wariacje smakowe i tu <---- dopiero tu, możemy dać ponieść się fantazji, łącząc różne smaki, zwijając maki wraz z dodatkami, lub upychając dodatki po zawinięciu lub też układając na wierzchu. Mogą to być ryby, owoce morza, świeże, surowe, wędzone, pieczone.Warzywa, owoce itp, itd.
SMACZNEGO!!!