A ja tez musialam piec dluzej nawet o pol godziny, bo ciagle bylo w srodku niedopieczone jak sprawdzalam patyczkiem...
Ale wyszlo ostatecznie rewelacyjne!!!
Ciasto smaczne. Spód należy dobrze nasaczyć, bo będzie gumiasty. nie jest to ciasto tanie, ale rzeczywiscie łatwe w przygotowaniu i niewymagające dużych umiejetności kulinarnych. Efektowne. Spodziewasz się gości, coś na szybko - to ciasto jak najbardzie. Masa zastyga błyskawicznie. Tylko! ja zdecydowanie zmniejszyłam ilość cukru i tak wyszło dobrze słodkie. Gdybym dodała tyle cukru co w przepisie chyba byłoby nie do zjedzemia. Choć to rzecz gustu. Po prostu ostrzegam osoby, które nie lubią rzeczy bardzo, bardzo słodkich.
Agus2403 serdecznie dziękuje za pomoc, zaraz się za niego biore, mam nadzieje że się uda
jak duża ma być puszka?
Hura!:) I ja dziś zrobiłem ten (swój pierwszy) chlebek:) Myśle że robienie samemu chleba to świetna sprawa, zgrzeszyłbym nie zamieszczając fotek... u dołu to robię:) Jak to zwykle w moich pracach nie zabrakło w tym artyzmu:) (Jedna fotka tuż po pierwszej fazie ubijania, Druga jak już gotowy). Peace and Love! Ps. Myśle że taki chlebek może być świetnym czekającym prezentem dla kogoś bliskiego... ja podzieliłem się nim z Siostrzyczką i Mamą. Obie zachwalały:) Co do wzorków drobna rada: w przypadku pestek słonecznika wbijać pionowo, bo dociskając je tylko poziomo, po wypieku mogą odpaść.:) Pozdrawiam i dzięki za przepis!:) Udanych wypieków!
No ten komentarz, to chyba trochę przesada, zwłaszcza, że niedoczytany. Wyraźnie jest napisane, że 5 minut gotujemy tylko młodą kapustę, bo inaczej się rozleci, a pieczenie gołąbków to żadne novum, poza tym w przepisie pozostawiona jest dowolność, czy piec, czy gotować wg gustu!
I na bis jeszcze raz
A może w Twoim procesie przyrządzania było coś nie tak? Migdały po zmieleniu na jednolitą głądką masę, odpowiednio długo podgrzewane z cukrem i likierem amaretto, a następnie leżakujące w postaci uformowanego wałka 1 dobę w wilgotnej lnianej ściereczce, zawiniętej dodatkowo w worek foliowy, dają w efekcie kartofelki, miękkie, elastyczne, niekruszące się i wilgotne.
Dlatego całkowitym zaskoczeniem było dla mnie to, co napisałaś o ich sypkości. Nigdy nie wyszły mi sypkie.
Dziwne pytanie. Gdyby było zbyt niskie, nie proponowałabym przekrawania.
robiłam je na świeta nie polecam...przykro mi ale wyszły fatalne...osobiscie marcepoan uwielbiam ale te kartofelki wogóle marcepanu nie przypominały!
a może w przepisie cos nie tak...
nie wiem ale cała masa wyszła taka "sypka"
jesli ktos wie jakie " ulepszenia" trzeba zrobic to prosze napisac bo wiem ze kartofelki sa pyszne tylko ze nie według tego przepisu..
pozdrawiam
Ja w sumie miałam 80 dkg serków, a foremka standardowa 25/40.
ciasto pyszne!
ale przyznam sie szczerze ze zarobiłam je mixerem pozniej chwilke tylko drewniana łyzka (zeby sie dobrze"napowietrzyło") wyrosło pieknie ! zrobiłam z truskawkami mrożonymi:)
1.5 godziny i juz jest 1/2 blachy!:)![]()
trzeba pamietac zeby mleka nie przegrzac i zeby drozdze było w miare świeże..
Przepraszam za błąd
Oczywiście nie zawaham się go użyć