o tak :) chyba zrobię znowu, bo napędziłyście mi apetytu ;)
:) cieszę się, że Ci wyszedł :)
Ciasto jest bardzo pyszne, słodkie-to fakt. Zdecydowanie najlepsze po 3 dniach. Wczoraj zjadłam ostatni kawałek, który uchował się w zamrażalniku:-) Zastanawiam się czy nie upiec znowu i nie zamrozić tego ciasta, bo nie traci nic ze swojego smaku po wyjęciu z zamrażalnika. Za niedługo będziemy mieć małego Dzidziusia i czasu na pieczenie też nie będzie, a goście będą wpadać w odwiedziny:-)
Robinsonku, Twoje przepisy i porady są genialne. Długo szukałam przepisu na sos serowy z makaronem - bo to moja ulubiona włoska potrawa ;) Polecam wszystkim jako wspaniałą i lekką ucztę dla podniebienia i jako wstęp do romantycznego wieczoru we dwoje.
Oczywiście,że probowałam , pyszny!!dzisiaj mąż zjadł ostatni kawałek
. To ciasto jest najlepsze na drugi dzień ...z resztą jak kazde. Pozdrawiam Serdecznie
śliczny i pewnie przepyszny , mniam
dzięki za ten przepis i jego faktyczną nazwę , odrazu ląduje w ulubionych , czy próbowałaś tego ciacha ?
no zwierzu brzmi smakowicie , prawie czuję ten zapach , a na pewno to będę się delektowała jak zrobię w najbliższym czasie
Dzisiaj zrobiłem moją pierwszą Lasagne.
Wyglądała apetycznie i tez tak smakowała, na pewno jeszcze ja zrobię w tym tygodniu.
Żona była ze mnie zadowolona jak przyszła z pracy i zobaczyła co jej na obiad przyrządziłem:) Super Lasagne.
dzekuje:)ja jestem jogurto jademale chcialam sie upewnic na wsze;lkli wypadek..a taki domowy jogurcik to swietne rozwiazanie jak ktos bierze antybiotyki...i mysli ze jak jest z bakomy to rzeczywiscie moze troche postac dzieki tym dwum szczepom bakteri:)
dokoncze pozniej
Eithel, u mnie raczej długo taki jogurt się nie utrzymał (bo jest nas 5-cioro do tego), ale w lodówce myślę, że kilka dni wytrzyma, tak jak sklepowe, pozdrawiam Basia.
bardzo smaczne polecam
Dziewczyny macie rację, ja zauważyłam, że marcepan podchodzi wodą jak robię krem z bitej śmietany, kiedyś jak robiłam zwykły maślany krem to nic mi wodą nie podchodziło, a co do sklepowych ozdób (miałam kilka razy literki czekoladowe i srebrne perełki), to tak samo podeszły mi wodą, ostatnio to mi się zaczęły dziać różne rzeczy np. po oblaniu ciasta polewą czekoladową (zrobioną z czekolady nie z kakao) i wstawienia go do lodówki, na drugi dzień cała polewa popękała, kiedyś myślałam, że to wina tego jak zrobiłam polewę tylko z samej czekolady (poprostu ją rozpuściłam i oblałam ciasto), ale nie bo teraz do czekolady dodałam i mleka i tłuszczu, a i tak popękała, albo niekiedy mi w lodówce zaparuje i nie jest powierzchnia błyszcząca, nie wiem co się dzieje, kiedyś takie rzeczy mi się nie zdarzały, może to wina dzisiejszych produktów?, pozdrawiam Basia.