Wykorzystałam Twoje zdjęcie, by widniało ładnie w przepisie. Był już wątek o tym, że można wykorzystywać zdjęcia z komentarzy, więc mam nadzieję, że się nie obrazisz :). A ja czekam na Twoje wrażenia smakowe. Pozdrawiam ;))
Beatko - prześliczny torcik Ci wyszedł... mam nadzieję, że równie dobry ;).
Mimo wczesnej pory zrobiłam już te faworki.Muszę przyznać że ciepłe są dobre-nie wiem jakie będą jak wystygną.Nie wiem tylko dlaczego tych ostatnich to już nie widziałam we wzburzonym tłuszczu.Może ktoś mądrzejszy ode mnie odpowie mi dlaczego tłuszcz burzy się w trakcie smażenia.Pozdrawiam
przyjemny aromat i smak wyszedl -- tylko ja podlalem troszke piwkiem :) hehehe ale przepis wart uwagi :)
gotowalem nogi kurczaka -- smacznie wyszly :) polecam:)
Tak, ja z tego ciasta bardzo często robię rogaliki z marmoladą różaną a w te święta zrobiłam również paszteciki z kapustą i grzybami do barszczu :) jak dla mnie - ekstra :)
nio wiec ciasto było pycha, rozeszło sie jak swieze buleczki, kiedy poszlam na zajecia prawie bol blachy zniknęlo w mgnieniu oka.
nastepnym razem dodam posiekanych orzechow.pychotka...pozdrawiam
dziękuję bardzo....:))teraz już wszystko jasne....Pozdrawiam cieplutko..i również miłego weekendu życzę..:))
Słuchajcie- otworzyłam słoiczek wisienek............i...........są PYSZNE!!!! Polecam ten przepis. Mój gość, któremu je podałam z białym, duszonym mięsem był zachwycony!!! ....zjadł je wszystkie i to jeszcze przed skonsumowaniem mięska;);) Dla mnie tylko trochę za dużo jest w przepisie octu....w lecie zrobię wiśnie znowu:) pozdrawiam autora przepisu
Cieszę się,Wam że smakuje
"cudować" z nim można na różne sposoby...
Pozdrwiam-iwona
Ja robię w naczyniu żaroodpornym o śr.20 cm.Porcji będziesz miała tyle na ile sobie podzielisz,ja potrafię zjeść sama więc mam jedną porcję ha,ha.Trudno mi powiedzieć ile stygnie,ale jak wyjmiesz z lodówki,to nie musisz odrazu zjadać,masa jest już ścięta,więc się nie rozpłynie.
chyba chodzi o miesko w jednym kawalku,tylko czasem jest to plat mieska,ktory zwiazujemy w scisla pieczen.Pycha :-)
Ciasto nie powinno lepić się do rąk.Nawet jeśli placuszki wychodzą zbyt twarde,to nie ma czym się przejmować,bo po napełnieniu farszem trochę zmiękną.Pozdrawiam