Szkoda że ci nie smakowały
Gołąbki wyszły wyśmienite
badzo fajny i prosty przepis normalnie odlot
POLECAM
Zamknąć oczy? A tak poważnie, to wiele zależy od użytych śliwek. Jeśli są mocno wilgotne i lepkie już na starcie, to wyjdzie mur beton zabarwione. Zazwyczaj ryż tylko trochę zmienia kolor, kukurydza jest żółta jak była na wstępie, a koperek to już zdecydowanie poza farbowaniem.
placek wyszedł pyszny,ale orzechy wtopiły mi się w spodnie ciasto.czy następnym razem spód lepiej najpierw lekko podpiec?
ja za namową córki dałem orzechy ziemne
.
aha i jeszcze masa była trochę jakby rzadka ,dać więcej mąki czy może użyć budyniu?![]()
pozdro i thx!!!
Zrobiłam sałatkę-bardzo dobra, ale niezbyt ładnie wygląda -śliwki wszystko zabarwiły na podejrzanie brunatny kolor....Till, jest na to jakas rada?;-)
Dodaję do ulubionych, dzisiaj wypróbuję!
Dzięki, ekkore.
Moje "wyroby" nie rosną i są zakalcowate (oprócz trzeciego, który urósł, a potem - w trakcie pieczenia - się zapadł, ale dał się zjeść).
Drożdże są chyba dobre - Dr.Oetkera, z datą przydatności do lutego 2009. Używam wody w temperaturze pokojowej.
Do następnego eksperymentu użyję wody mineralnej, a nie tej ze swojej studni, mocno zażelazionej; bardzo uważnie będę wsypywać drożdże - żeby nie za blisko cukru i nie na wodę; oraz, wg. Twojej rady, ciasto wyrobię w maszynie upiekę w piekarniku. Ufff, mam nadzieję, że kiedyś mi wyjdzie coś na kształt chleba...
zawilczak - a może spróbujesz tylko wyrobić ciasto w maszynie z jakiegoś przepisu nie maszynowego i potem upiec tradycyjnie w piekarniku. Piszesz, że nie urosło. Generalnie ciasto drożdżowe nie ma prawa nie urosnąć, może wyjść zakalec, może rozłazić sie po upieczeniu (to efekt złego wyrobienia), ale urosnać powinno - no chyba, że masz jakieś zwietrzałe drożdże. Albo wlewasz za gorący płyn - drożdże proszkowe bardzo łatwo zaparzyć (woda musi być tylko letnia) - wtedy nawet milimetr nie urośnie w górę, a wyjdzie plaskaty malowniczy zakalec, który w rekordowym tempie pleśnieje - chciałam kiedyś takiego zakalca ususzyć i zrobić z niego bułkę tartą. zamiast tego musiałam wywalić całą gromadzoną bułkę - bo wszystko pokryło się zieloną brodą.
Nire, to pięknie!
Jeśli chodzi o wysokość moich klęsk, to przy wersji przepisu na 750 g, to, co wychodzi (nie śmiem nazwac tego chlebem) ma ok. 4 cm wysokości. Mocno trzymam kciuki, żeby wyszło.
Pozdrawiam.
W przepisie nie ma 1,5 kg. Jest podane 1-1,2 kg. Co znaczy - też jest napisane - że jeżeli korzystamy z mielonego twarogu ze sklepu (np. taki w kubełku) dajemy kilogram, jeżeli sami mielimy wtedy 1,2 kg (dotyczy to jednokrotnego mielenia) - zawsze trochę na ściankach maszynki zostanie. Jeżeli wolisz więcej razy zmielony wtedy możesz dojść do 1,5 kg.
Moje Panie i po co tyle sie męczy !!! poprostu nerki nalezy przeciąc na połwe (wzdłóż) pomoczyc w wodzie około godzinki po tym opłukac pod bierzaca woda wycisnac pozostałosci krwi i moczu i gotowe !! No i co najwazniejsze wystarczy zmienic podczas gotowania tylko raz wodę. Gotuje tak nerki od 30 lat i ręczę za to głową Pozdrawiam
kiiri dziekuje za odpowiedz .....jest juz w ulubionych i napewno go w niedlugim czasie wybrobuje :)) Pozdrawiam
Spróbowałam, zrobiłam i muszę przyznać że bardzo dobra sałatka :) POLECAM!
Dzieki za komentarz, cieszę się, że Ci smakowały. Ja nigdy nie zamrażałam, bo nic nie zostawało, zawsze było wielu chętnych, by je zjeść...