Dzięki dziewczyny za komentarze, cieszę sie że ciasto Wam smkaowało, pozdrawiam danka
Ciasto fantastyczne. Nie wiem czy jestem odkrywcza - zrobilam ciasto z kremem takim jak w przepisie ale z dodatkiem 2 tabliczek rozpuszczonej gorzkiej czekolady. Bylo super!
wielkie dzieki :)
Ciasto właśnie jest w piekarniku, ale zapach się roznosi po mieszkaniu. Robiłam bez śliwek i z samych gruszek. Dam znać jak skosztuje
Poprostu pychota :) uwielbiam czekoladę, a ta smakuje mi bardziej niż zwykła
!
PS. ja dodałam jeszcze do środka troszkę owsianki. Pychota
One smaza sie bez oleju?
Powiedz mi jak ja dajesz do sloikow jest ona jeszcze plynna ,prawie ja gotuje ale nie wiem jaka ma byc
Jesli nie mozna dostac kremu Firma <Cykoria " zawsze moze byc inny . np Delekta
Maggia mam pytanie odnośnie mleka. W przepisie jest 0,5 litra a do zaczynu 3 łyżki.Piszesz żeby zaczyn wlać do mąki i ewentualnie resztę mleka. Myślę że dodanie prawie 0,5 litra mleka znacznie zmieni konsystencję ciasta. Napisz proszę ile Ty dajesz mleka żeby ciasto wyszło dobre. Pozdrawiam. Monika
Ciasto bardzo proste i bardzo pyszne polecam :)
Zawsze daję 2 budynie, moim zdaniem ta ilość jest wystarczająca. Ale wszystko jest rzeczą gustu i smaku;)Jeśli dasz 3 budynie, to chyba należałoby zwiększyć ilość mleka, chyba dałabym ok 1 szkl mleka więcej. Najlepiej gdyby wypowiedzieli się ci, którzy robili ciasto z 3 budyniami. Ja robię szarlotkę na blaszce 32x20 (mierzonej od dołu).
Cieszę się, że smakowało :-))) Pozdrawiam K.
U mnie tak samo jak u Kingi, po przełożeniu kremem chałwowym też mi się rozjeżdżał, natomiast czekoladowy krem wyszedł mi dośc twardy i trudno go było rozsmarowac na bezach, ale w przyszłości jak będę go robiła to nie zdejmę obręczy z tortownicy, żeby mi znowu delicje nie "wyjechały" po kremie. Robiłam w większej tortownicy więc dałam 2 budynie i troszkę więcej masła, a bezy mi się chyba w kremie rozpuściły, bo w ogóle ich nie było czuc, no ale człowiek uczy się na własnych błędach, następnym razem postaram się lepiej. Jeżeli chodzi o smak, bardzo dobry, ale nie da się go zjeśc za dużo. Acha ijeszcze jedno nie wiem co ale chyba to wina chałwy, bo cały czas coś mi z kremu wyciekało, coś bardzo lepkiego, więc przypuszczam że to było coś z chałwy (bo kupiłam też najtańszą, więcej tego nie zrobię). Z tego powodu, że się rozjeżdżał, trudno go było udekorowac, nie tak jakbym chciała, muszę go zrobic jeszcze raz, pozdrawiam.