Kocham leniwe pierożki ![]()
Zrobię według tego przepisu i dam znać jak wyszły
Wczoraj wieczorkiem zrobiłam ![]()
Wszyscy się zajadali i smakowało bardzo ![]()
Tylko, że mi wyszło ich 7, może dlatego, że ja mam gofrownicę w serduszka i do tego nie były aż tak bardzo chrupiące... Ale i tak smaczne ![]()
hej! pewnie, robilam juz je wiele razy! Czekolada, masa i karmel rozpuszczają sie pod wpływem temperatury (o to właśnie chodzi;), ale panierka sprawia, że całość trzyma się razem
powodzenia! PS: Jak najszybciej postaram się zamieścić fotki, na których widać, jak to powinno wyglądać
Reniu wierz mi że "numer" z folią jest sprawdzony wielokrotnie. Niektórzy wykładają kociołek liśćmi kapusty ale folia naprawdę jest lepsza. Trzeba tylko pamietać by błyszcząca strona była do "blachy" wtedy się mniej przypala.
Wersja golonkowa to tegoroczna nowość ale w kręgu moich przyjaciół już stała się przebojem. Do piwa coś pięknego!!! A przedewszystkim innego od tradycyjnych pieczonek.Pozdrawiam - hanys
Widocznie masz b.soczysta aronie. Jest na to rada. Odcedz owoce a syrop gotuj w odkrytym rondlu az bedzie odpowiednio gesty, potem wloz owoce, zagotuj razem i wloz do sloiczkow. Albo mozesz tez odlac polowe syropu i wlac do butelki, bedziesz miala syrop do herbaty, obnizajacy cisnienie. A ze slodkie? No, to jest konfitura wiec musi byc slodka, tradycyjnie 1 kg cukru na 1 kg owocow. Juz sie nie da chyba "odslodzic". Ja lubie konfiture z aronii z bialym serem. Kromka chleba,na to plasterki bialego sera a na to lyzeczke /lub dwie/ konfitury. Soprobuj zjesc lyzeczke konfitury ale nie sam sok tylko z owocami, ta goryczka powinna rekompensowac slodkosc.
Ale juz widze ze amatorka tej konfitury to ty Alu nie bedziesz! Pozdrawiam.
mam pytanko czy tych owoców ma być po 1,5 kg, czy 1,5 sztuki??? Bo 3 kg owoców to wydaje mi się za dużo
mm
Dziekuje Ci za szybka odpowiedz, juz lece dosypywac cukier, rzeczywiscie dalam go tylko po 2 lyzeczki na sloik, dopiero jak postawilam torebke z cukrem na wage to sie zorientowalam ze z tym cukrem cos nie tak. Pozdrawiam.
Mari, robię tą konfiturę, właściwie to powinnam już zakończyć cały proces, ale nie wiem....Nie wygląda to jak konfitura, zrobiło się dużo soku, w którym pływają sobie swobodnie owoce aronii, trochę pomarszczone no i całość jest strasznie słodka, ale to bardzo, bardzo. Czy takie to ma być? chyba coś nie tak mi to wyszło.
hanysku wyczytałam przepisy na Twoje kociołki i muszę powiedziec że bardzo ciekawe, napewno wypróbuję bo będzie to jakaś odmiana do moich "prażonek tych właściwych" Jedno mi tylko nie pasuje, po co wykładać kociołek folią aluminową, o rany przecież najlepiej smakuje to co się przypiecze do brzegów. A umyć jakoś się to myje :) pozdrówka
Witaj Mari! Musisz zużyć tyle cukru ile jest w przepisie, to warunek, że dobrze się przechowają. Zbyt oszczędnie przesypałaś warstwy cukrem, więc dosyp jeszcze koniecznie! Śliwki będą puszczać sok /razem z octem który wypiły/ i cukier się rozpuści. Ewentualnie potrząśnij słoikami po jakimś czasie.
Droga Alman, mam pytanie - wlasnie wkladam do sloikow te sliwki - wyszly mi 4 sloiczki po majonezie, wygladaja pieknie, maja sliczny kolor ale powiedz mi prosze czy nie dalam za malo cukru? Ty piszesz pol kg cukru na 1 kg sliwek, ja mialam wiecej sliwek, tak z 1.35 a cukru mi wyszlo tylko z 15 dkg. Mam otworzyc sloiki i dosypac cukru?
Idę piec... siostra ma dziś 18 rocznice ślubu a mój szwagier uwielbia murzynki...więc dla niej Kwiatki ,a dl aniego jak wyjdzie to ciasto będzie :) zobaczymy co wyjdzie ;)