U nas keczup jest obowiazkowy do slupskiej pizzy. :) Jest to zazwyczaj Mato Mato Kraft.
Oooo mniamniości ..makuś wiodące zakłady mięsne notowane na giełdzie... puścisz z torbami kobieto jak zaczniesz nam swojskie wyroby produkować
.
Fajne te paróweczki , jutro je zrobię tylko wolałabym je zapiec w piekarniku . Agnieszka i Slawek próbowałaś już tak robić ? ile piekłaś i w jakiej temperaturze?
A czemu odpada? Nie lubisz czy nie pasuje?
Ketchup nie jest mi niezbędny do życia...ale jeśli już to Włocławek jest dla nas numerem jeden:) oczywiscie ten w słoiku...
Dla mnie ketchupy mogą nie istnieć . Kupuję raz na rok i .. męczymy go. Jeśli już to dobry z dużo zawartością pomidora. Wybieram chrzan z wszelkimi dobrodziejstwami lasu z żurawiną , borówkami czy malinami .
To u mnie jest tak, że pudliszkowy nam smakuje, ale ostatnio częściej kupuję Lidlowy, najpierw ze względu na cenę, a teraz bo świetnie smakuje. Porównywałam z biedronkowym i jednak ten z L bardziej bogaty smakowo...:))
Moim zdaniem kazda okazja jest dobra, by okazac milosc. Czy to Tlusty Czwartek, czy Walentynki, niewazne! Wazne jest, by sie odwazyc, a niektorym jest trudno tak bez okazji. :) Okazuje milosc codziennie i codziennie jest mi okazywana a mimo to lubie Walentynki, moze nie sztuczne, platikowe i na pokaz ale mila kolacja, romantyczny wieczor we dwoje...mimo ze czeste sa takie chwile ale tego dnia jest tyyyle milosci wokol, ze az kipi. Nie zaszkodzi mus czekoladowy i butelka szampana, bukiet czerwonych roz, na ktore innego dnia tylko bym prychnela z dezapropata. Troche kiczu, zabawy nie powinno nikogo zabic. :)
Włocławek rządzi, jedyny, w którym czuję pomidory :)
Bo te Walentynki tez sztuczne:(, jak się kogoś kocha, lubi ,szanuje itd to cały rok a nie tylko w danym dniu
Lubimy Pudliszkowy, Tortex a od niedawana Biedronkowy, ma dobry skład, smak przybliżony do Pudliszkowego, cena dużo mniejsza;)
Przepis na takie ciasto koniecznie trzeba zachomikować na późnowiosenne i letnie miesiące - owocowe placki proszkowe najlepiej smakują na świeżym powietrzu!
Jak zwykle wygląda zabójczo - uwielbiam Twoje przepisy i zdjęcia do nich!
Oooo, koniec świata - uwielbiam takie rzeczy! Gdyby nie to, że wczoraj piekłam a'la pizzę pieczarkowo-cukiniową na cieście francuskim, pędziłabym do kuchni przygotować Twój placek! Bardzo też lubię tartę razową z fenkułem i pieczarkami. Takie placki to pychota!
No i te zdjęcia - ach!
Aaaa, dlaczego róża jest sztuczna?