Piękne to sushi - może to pora, żeby zacząć robić samodzielnie zamiast kupować. Uwielbiam sushi!
Asiuniasia, teraz faktycznie też radzę sobie bez maty, ale na początku bardzo ułatwiała mi zwijanie :) Natomiast jest mi niezbędna do przygotowania uramaków, czyli "odwrócone" sushi kalifornijskie, bo dużo łatwiej zachować kształt i czyste ręce
.
Ja na 320 g żurawiny (tak jak jest najczęściej pakowana) wlewam szklankę soku pomarańczowego. I po 15-20 minutach mam aksamitny i gęsty dżem (co prawda nie gotowałam tego jako przetworu do słoika, a masę do sernika i do ryżu - gdzie żurawina rozgotowała się wcześniej niż jabłka). Właśnie dzisiaj kupiłam żurawinę, aby zrobić do słoików. U Ciebie jest gotowanie przez długi czas - czy jest ono niezbędne - czy tylko moja żurawina jest taka łatwo poddająca się?
Zrobione po raz nie wiem który. Uwielbiamy tę zupę!
Dzisiaj w wersji eksperymentalnej - ze słodkimi ziemniakami. Można sobie pozwolić na szaleństwo z przyprawami - bo słodkie ziemniaki to przełamią. Może nie za często - ale eksperyment wart powtórzenia.
...tak ...i do koffi tysz polecam :))
Ja kupuje zawsze takie polewy jak na zdjeciu gotowe biale i ciemne od wielu lat. Jak dekorowalam lukrem to tez kupowalam gotowy, bo swoj robiony po kilku dniach sie kruszyl. Od kilku lat juz nie kupuje lukru, bo cala rodzina woli pierniczki z polewa, przez polewe dluzej sa miekkie i smakuja ciagle jak swieze. Pierniki smaruje ciepla polewa i dekoruje orzechami, wiorkami, kolorowa posypka, migdalami w platkach.
moim zdaniem, największy wpływ na kolor ciasta ma długość gotowania. U mnie zeszło z tym trochę. Ciasto zmienia bardzo kolory i kiedy jest takie brązowo-rude i tak specyficznie zacznie pachnieć, to jest ten moment własnie
Dzięki Ewa290887 za pyszne komentarze i bardzo mi miło że konserwa smakuje. Też mam ją w planach ale chyba już po świętach
Żadne tam paszki, tylko ciuszki
Poradźcie prosze jak robicie ten lukier do ozdoby, planuje piec te pierniczki z dziećmi w niedziele i będziemy również chcieli tak pięknie je udekorowac jak i wasze sa udekorowane
A czy ja mogę ochrzcić na ''chrupaszki ''
?
Nie zauważyłam twego komentarza megi65, też tak podejrzewałam ,choć nie tylko :-)Dzięki za podpowiedź, bo nie dawał mi spokoju ten rudy kolorek.
Twój przepis prawie taki sam, może dłużej gotowałaś ciasto ,albo ja za krótko, albo rodzaj miodu ma znaczenie -tylko to przychodzi mi na myśl. Zrobię na święta i zobaczę jaka wyjdzie:-) Dziękuję ci za wszystkie uwagi Krystyna911.
a. myślę, że dla spodziewanym gościom też będzie smakować
.
Zrobiłam dziś jeszcze raz, bo został juz tylko jeden słoiczek ;) Zrobiłam w garnku, ale tym razem dodałam niecałe 2 szklanki wody. Jest PYSZNE ;) Polecam !