http://allegro.pl/szynkowar-2-x-woreczki-termometr-gratis-biowin-i4111500074.html
Polecam! Jestem bardzo zadowolona!!!
Ewik2503 ze śmietaną nie robiłam, chyba może być choć nie wiem do końca... dla mnie jogurt naturalny jest w sam raz... ma taki neutralny smak
Mhm danie nawet dobre, ale tym razem nie będę piac z zachwytu. Jak dla mnie trochę za tłustawe to wszystko, mimo wszystko dziękuje za możliwośc wypróbowania:)
No i wyszły fajne mufinki argennio! Ja też dodaję czekoladę, tylko drobno siekam i mieszam z ciastem, wtedy czekoladowe kawałki są w środku, bo tak lubią moje dzieciaki. Zauważyłam też ,że mufinki pieczone bez termoobiegu ładniej i równiej wyrastają. Gdy piekę z termoobiegiem to wychodzą takie różne czubate. Nie wiem, może to u mnie tylko tak jest?
Bardzo dobre, ale właściwie to chyba zrobione "na motywach" :) Okazało się, że mam 3 korniszony, a nie chciało mi się biegać do sklepu, więc dorzuciłam 3 połówki marynowanej papryki, majonez wymieszałam z jogurtem greckim (miałam 6 płatów, więc potrzebowałam trochę więcej smarowidła), dodałam jabłko i kopiatą łyżeczkę musztardy delikatesowej.
Porządnego smaku nabrało po ok. 6 h w lodówce (może byłoby już dobre wcześniej, ale nie próbowałam)
Placuszki wyszły rewelacyjne,są mięciutkie i pulchne.Zrobiłam na kefirze i dodałam cukru waniliowego,porcje potroiłam i nie zostało po nich śladu.Dzieci zachwycone :-)
Nie wiem ale moje wyszły zielone i nieefektownie wyglądały.
Czy zamiast jogurtu naturalnego może być śmietana?;)
Australijskie racuchy?
Dokładnie taka-surowa.
Może ktoś polecić jaki szynkowar kupić ? będę bardzo wdzięczna :)
A gdzie kropki ? :) :)
Powsinogo mi jakoś por tutaj nie pasował, za bardzo go było czuć jak dla mnie. Wszelkie urozmaicenia oczywiście wskazane :)
Po kilku nieudanych próbach zrobienia muffinek z różnych przepisów tym razem się udało. Dziękuję dziewczyny za podpowiedzi na forum. Co prawda nie wyglądają one u mnie jak typowe babeczki, gdyż córka bardzo chciała, żebym zrobiła w nowych foremkach, które kupiłam z myślą o zbliżających się świętach. Grunt, że tym razem nie mam zakalca. Pozostanę przy tym przepisie. Tyle że kolejne już będą we właściwych foremkach przez co będą też wyglądały estetyczniej. Wyszły leciutkie i pulchne. Troszkę niepotrzebnie wrzuciłam kawałeczki czekolady, ale wszystko się zje :)
Dzięki :) Jedyny pożeracz czasu to przygotowanie makaronu - 10 minut moczenia i 5 sekund we wrzątku :)