Bardzo nam smakowaly, na szybkiego super przekaska.Zamiast ketchupu - Ayvar.......trzeba bylo wykonczyc.
Ja robię też z kokosa jak jest tanio w sklepie.
Ja jestem niecierpliwa, więc zwykle od razu po jednokrotnym wyrobieniu rozciągam ciasto do kształtu blachy i zostawiam je do wyrośnięcia już w formie.
Ojej, dziękuję za ten przepis! Nie wiedziałam, że można w tak prosty sposób przygotować brukiew. Na pewno wypróbuję w najbliższych tygodniach :)
Dzisiaj miałam przyjemność wcinać pączusie , niebo w gębie . Niedowiarkom we własne siły i zdolności zachęcam .. są przepyszne
.
Zrobiłam wędlinę ze schabu z tego przepisu, wyszła bardzo smaczna i napewno ponownie ją zrobię
ekkore... przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje ale nie zauwazylam Twojego wpisu.
Nie trzeba smarowac oliwa, chlebek ma byc wlasnie taki lekko chrupiacy.
Przepis świetny, korzystam z niego dość często. Cała rodzinka zawsze zajada ze smakiem, więc polecam !
Przepis rewelacyjny, zawsze robie z 1 kg maki i daje 50g drozdzy. Wczoraj zrobilam 4 duze pizze, palce lizac ![]()
Cieniutka z chrupiacym brzegiem.
Napiszę tak.. Miałam niezłą jazdę z wałkowaniem, dopasowaniem do wymiaru i przenoszeniem cienkiej warstwy ciasta na odwróconą blaszkę. Reszta to pikuś. Wynik stresu rekompensuje efekt końcowy po dwóch dniach leżakowania. Dodam jeszcze, iż smak wyostrzył własnej roboty dżemik z czarnej porzeczki. Ciasto wspaniałe.! Warte zachodu!
Dziękuję za przepis, to świetny sposób na pyszną i szybką galaretkę.Skorzystałam z niego trochę go modyfikując, to znaczy nie dodaję octu. Po prostu jak zostaje mi rosół to doprowadzam go do wrzenia, odstawiam i do tak gorącego dodaję żelatynę i mieszam do rozpuszczenia żelatyny( proporcja na pół litra rosołu 2-3 łyżki żelatyny).A potem tylko zalewam mięsko i marchewkę. Jak ostygnie daję do lodówki i po zastygnięciu gotowe. Koleżanki z pracy też już tylko tak robią galaretkę, nie trzeba gotować godzinami łapek kurzych, już nie mówiąc o problemie z ich kupieniem. Polecam
Uwielbiam bezę i na pewno skuszę się na te babeczki
Aleex dziękuje .Ten przepis jest też u mnie na blogu
http://cowkuchnipichci.blogspot.com/2012/10/ziemniaki-zapiekane-z-pulpecikami.html
zapraszam na niego bo nie wszystko zamieszczam na WŻ .
A twój blog oczywiście znam czasem tam zaglądam .
Pozdrawiam .
Zrobiłam i nie żałuję - bardzo dobre :)
Szpinak kupowałam rozdrobniony w takiej tafli, wyłożyłam na sitko, aby odmrażał się, a jak już był rozmrożony odcisnęłam nadmiar wody rękoma. Sposób potraktowania wierzchu ciasta dowolny, a pomysł z odwróceniem jednej warstwy podany przez Basię19 jest fajny. Basiu, nadmiar kruszonki ciasta zielonego można zamrozić i wykorzystac do dekoracji np. torcików czy jakiegoś wiosennego ciasta. Pozdrawiam cię