Można spróbować zastąpić np. jogurtem naturalnym, ale z pewnością smak nie będzie już ten sam.
Bogdzia ale namieszałaś hihihi, musiałaś nieźle % ciasto napoić
.
Kreatywność w kuchni zawsze wskazana, najważniejsze żeby " smak był".
Bardzo smaczna chałwa, zwłaszcza z olejem z orzechów włoskich i bakaliami. Polecam wszystkim, którzy lubią domowe cukiernicze eksperymenty, jak ja. Z całej porcji (sezam+olej+cukier+orzechy włoskie+rodzynki) oddzielałam po 1/3 i urozmaicałam suszonymi wiśniami, siekaną czekoladą (gorzką z bakaliami). Efekt pyszny i pewnie niebawem będzie powtórka.Dziękuję w imieniu mojego Męża, fana takich słodkości.
Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby najpierw wywalić wiórki, a dopiero potem dodawać spirytus, bo inaczej sporo spirytusu się marnuje - wyrzucamy go wraz wiórkami. Co o tym myślisz?
Ciasto pyszne i latwe w wykonaniu. Nie wiedzialam jakiej wielkosci powinna byc blaszka ( autorka nie udzielila odpowiedzi) , wiec zrobilam z 1,5 porcji i uzylam blaszki o wymiarach 26/39cm. Placek pieknie wyrosl az po same brzegi.Kolejna sugestia dotyczy czasu pieczenia - moj piekl sie 24 min.w elektrycznym piekarniku bez termoobiegu. Dlatego czas pieczenia kazdy musi wyprobowac podlug wlasnego piekarnika. Polecam !!!
miu-miu to nie wiem ale robisz coś źle, bo mi wyszło super a jak postało w lodówce to było jeszcze lepsze. Super przepis, świetny deser i błyskawicznie się robi.
Czy i czym można zastąpić majonez?
Zrobiłam dzisiaj kapuśniaczki na obiad.Podałam z kubkiem czerwonego barszczu.Wyszły pyszne.Zostało mi farszu więc dorobiłam drugą porcję ciasta.Rodzinka się zajadała.Polecam
Pycha ;) Warto spróbować :)
Z tym mrożeniem to rzeczywiście bywa różnie - u mnie najlepiej sprawdza się jednak wyjadanie pyz na bieżąco, niezjedzonych na świeżo (wtedy są najpyszniejsze!) przechowywanie w lodówce, a potem odgrzewanie na parze pod przykryciem :)
Nie zdarzyło mi się co prawda rozpadanie gotowanych mrożonych pyz, ale mrożę nie ugotowane, lecz podgotowane, najpierw podmrażam luźno rozłożone na tacce lub na woreczkach/folii, potem zsypuję do worka do mrożenia i domrażam. Wrzucam na wrzątek i gotuję do momentu, gdy są całe cieplutkie i odpowiednio miękkie oraz szkliste - jedną pyzę trzeba wyjąć, przeciąć i sprawdzić, czy proces obróbki cieplnej jest zakończony :)
Powodzenia!
juz dalam do ulubionych lubie takie pizze
A mnie się zamrożone rozlatują podczas gotowania:( .Pomyślałam, że teraz zrobię Twoje pyzy ale je ugotuję ,ostudzę i zamrożę.A kiedy mnie najdzie ochota, to je rozmrożę i podgrzeję w sosiku.Może ten sposób będzie lepszy, jak sądzisz Wkn?
juz dodalam do ulubionych lubie takie pizze