ale sie czepiasz Mama-Różyczki, każdy kto gotuje domyśli sie z przepisu. A co do liter to co to za różnica!
April89 dziękuję za komentarz. Cieszę się, że smakowały. Ilość cukru można zmniejszać według uznania, bo rzeczywiście nie wszyscy lubią bardzo słodkie bułeczki :-)
Zapomniałaś dopisać 1/4 kostki masła, a jest tylko 1/4, nie wiadomo czego:)A tak przy okazji, czemu piszesz nazwy swoich przepisów dużymi literami, a nie jak wszyscy inni i psujesz wizerunek strony?
właśnie z tymi proporcjami- zawsze robię na oko, ale tak sądzę, że jedna czawrta kostki lub połówka jest ok, ale poprawię- dziekuję bardzo za sugestię
Czy aby napewno 50 dag masla?
zielone pesto ja zazwyczaj używałam tego z lidla...mam nadzieję, że będzie smakowało
Zrobiłam dzisiaj megapychota tyle że lepsze bez rodzynek ale tylko dlatego że nie lubię:):)
kruszonka boska i bułeczki ogólnie pycha tylko faktycznie megasłodkie i ja czekoladoholiczka zasłodziłam się jedną;p ale dużo budyniu było (mimo że niecałą szklankę cukru do budyniu dałam) chyba trzeba zmniejszyć ilość cukru bo to taaaaaki grzech zjadać te bułki;)
Mój warkocz nie tak urodziwy jak Wasze ale upieczony, pyszny i zjedzony od ręki. Serek z podwójnej porcji połączony z rodzynkami namoczonymi w rumie. Pomazany lukrem o lekko cytrynowym smaku. Mniam, mniam...
Przenidgy w życiu nie jedliście dobrej potrawy, skoro piszecie takie głupoty :(
A autor nie ma pojęcia co to dobre jedzenie w ogóle!, a ta potrawa jest pyszna, ale z pewnością nie z tego przepisu! W tym "wydaniu" jest nie do przyjęcia !
Mam trzy malutkie pytania:
- jakiej wielkości blacha jest użyta do pieczenia
- czy do pieczenia używamy funkcji góra+dół?
- ile kg jabłek używamy do masy i czy nie dodajemy do nich zupełnie cukru (a także czy do przesmażania używamy masła, czy tylko podlewamy jabłka wodą)
Świetna ta pieczeń, nie miałam tylko kostki rosołowej wołowej, tylko z kury, a zamiast mąki kukurydzianej, dałam pszenną. A i miałam trochę problemu z pieczeniem, bo gdy już się piekło 30 min, to zaczęło tak pryskać, że aż zadymiło mi piekarnik, więc wyjełam pieczeń i przykryłam ją folią aluminiową, więc następnym razem jak będę robić tą potrawę (a na pewno będę), to od razu włożę pieczeń do naczynia żaroodpornego z przykrywką.
Kolejne podejście, efekt znów wyśmienity ale tym razem potwierdzająca fotka!
Przepis juz wydrukowany, znalazł miejsce w segregatorze. Dziękuję
Ciasto roslo jak szalone. Zakuknęlam do miski ...rety cała miska. Przemieszałam, ponownie urosło. I tak chyba z dwa podejścia. W końcu włozyłam ciasto do nagrzanej zepterowskiej okrągłej formy i na godzinkę w 200st. Pod koniec pieczenia wierzch posmarowałam masłem. Z efektu jestem zadowolona.
Uwielbiam krewetki a smazy sie je szybciutko, wystarczy, ze sie zamkna ( w krazki) i zmienia kolor ze szklistego na matowy i juz sa gotowe.Przynajmniej ja tak robie.