Piekłam w sylwestra - wyszły super :). Dziś powtórka. Polecam wszytkim :)
Wszystko zależy od gustu. Sam osobiście każdemu bym polecił, cała rodzina się zajada jak tylko sie spotkamy ;-)
Zrobiłam leniwe wg tych proporcji,miękkie super się wyrobiło, ser rozgniotłam najpierw widelcem, potem wszystko wyrabiałam w misce ręcznie. Polałam jak w przepisie,cukru niewiele dałam.U mnie same serowe -to leniwe(jak te), same ziemniaczane -to kopytka, a łączone ser z ziemniakiem to po prostu kluski. Pozdrawiam.
Przepis leżał w ulubionych bardzo długo i dopiero dziś nastąpiła premiera, ale lepiej pózno niż wcale:-) Kapusta wyśmienita, a dodatek kaszy fajnie ją zagęścił. Dziękuję za przepis i polecam.
To życzę smanczego:) ale wg mnie ,nie jest to dobry przepis na rosół.
śledzie s u p e r. Dzieki za podzielenie sie przepisem.Zrobiłam pierwszy raz na Nowy Rok i juz była powtorka i to napewno nie ostatni raz.Mojej rodzince b.smakują
Zupka REWELACJA :) Mam w ulubionych, chociaż przepis znam już na pamięć:)
Polecam, moja córcia się zajadała, mimo że zrobiłam dość pikantną :)
Nie dodaje żadnej kapusty ani pora ani nic więcej niż jest w przepisie. Z reguły ok. 1,5h gotuje ale zalezy od mięsa ;-)
No właśnie nie rozumiem...bo autor pisze:"pierś kroimy na plastry grubości ok 1cm (chyba ze mamy kupione pokrojone)"to znaczy co??? Piersi są różnej wielkości i jedna może mieć grubość 1 cm,a druga 3 cm.Czyli co???Bo ja kupuję większe i dzielę też na kotlety...I wniosek z tego,że kupuję i mniejszej nie kroję,a większą kroję?
...i tak dłuuugo gotujesz???
Aha...zapomniałaś...a i kawałek listka kapustki też...
Zapomniałaś dodać selera i pora, bez których rosół nie będzie miał dobrego smaku:)
Mam biedronkę pod nosem i owszem są tam piersi z kurczaka, ale trzeba sobie pokroić samemu , na odpowiednią ilość kotletów.:) Dla mnie te piersi są za grube.
Blackrose4u, masz rację, każdy ma swój sposób robienia leniwych lub kopytek. U mnie ziemniaki z serem to kluski ziemniaczano - serowe :). Pozdrawiam
Hehe, nie wiem jak ty, ale ja w nastepne lato grzeje w okolice Wielbarka i szukam złota))A to nie byle jakie złoto.Carskie "świnki" to była najwyzszej próby złoto,było tak miękkie(bez domieszek), że gięło sie w zębach!Ale ja taka uczciwa do bólu że oddam to, nawet jak znajdę))Wg prawa w Polsce to co w ziemi jest własnością Państwa.Ale na splendor i nagrode licze)))Hehehe.