Niestety u mnie się nie przyjął...
Super gosiekb że Twoje dziewczynki je lubią i miło że skorzystałaś z przepisu .Pozdrawiam
Akurat w przypadku nazwy Calzone al forno. al forno oznacza pieczone. Mógłbym napisać po polsku, ale idąc tym tropem, musiałbym napisać Pierożki z piekarnika, a przecież nie o to chodzi. Nie lubie mieszać języków w jednej nazwie. Danie nazywa się Calzone al forno, napisane jest po włosku, bo jest to potrawa włoska. Łatwiej znaleźć później danie, którego nazwę usłyszało się w telewizji, na MasterChef, F word, czy innym, niekoniecznie Ramsayowym programie kulinarnym. Baa, nawet będąc w restauracji w Neapolu, wiemy co dostaniemy, ewentualnie jeśli jednak przeżyliśmy wycieczkę, możemy sprawdzić, jak "to coś" się przygotowuje. To tak jakbyś nazwał Sushi Hosomaki koreczkami rybnymi z ryżem.
Dziękuje Wam Kochani za miłe słowa i życzę smacznego chrupania :)
Jak pisałam gdzieś wcześniej wariacje na temat tego przepisu mile widziane .
Pozdrawiam :)
Dlaczego ''al forno'' a nie po polsku z piekarnika?
jeszcze nigdy nie robiłam i Twój przepis będzie na próbę :D ale pytanka mam dwa, czy można to wszystko potraktowac np. blenderem? wiem że to nie to samo, ale maszynki w mym domu brak niestety, i obawiam sie że jak uzyje blendera to za paćkowata konsytencja może sie zdrobić...
no i jeszcze odnośnie ilości, czy w takim razie jak wychodzi tak dużo czy nadaje się ów pasztet do zamrożenia, gdzieś słyszałam opinię, że zamrozić można prawie wszystko ale jakos przekonana nie jestem.
pozdrawiam :)
znalazłam taką sałatkę : http://passionfruit.blox.pl/2012/09/Salatka-naddunajska.html
dostałam ślinotoku
składniki , których połączenie uwielbiam. Muszę wypróbować, dzięki za fajny pomysł. Pozdrawiam
Przepis jest super,dzisiaj też po niego sięgam
Polecam :)
Zmontowałam je wczoraj i dobrze, że narobiłam z podwójnej porcji (dla 4 osób + 2 nadprogramowych). Danie dość szybkie, smaczne i sycące, zagościło w moich ulubionych przepisach i będzie pojawiało się na naszym stole dość często :) Naleśniki smażyłam przed samym podaniem, bo coś mi mówi, że takie są najlepsze :)
Pozdrawiam i dziękuję za smaczny przepis :)
pyszne, zamierzam zrobić powtórkę na najbliższą imprezę
Niestety kartacze w ogóle mi nie wyszły,ale skoro trzymałam się ściśle przepisu to myślę,że to wina ziemniaków.Chwilowo się zniechęciłam ,ale w kwestii kartaczy nie mówię jeszcze ostatniego słowa.
dziękuję za szybką odpowiedz:)