Zrobiłam. Wyszły super, a ta skórka... mniam
Jak komuś nie pasuje, nie musi tego robić. Zbędne te złośliwości, no ale cóż taką niestety my mamy taką dziwną mentalność
Ciasto smaczne i takie jakie powinno być. Proporcje idealne.
Sosu nie robiłam.
Godne polecenia. Mięso pierwsza klasa. Miałam wątpliwości, czy będzie miękkie, a tu super niespodzianka - rozpada sie w palcach. Dzięki za przepis! :)
No cóż coś nie do końca się udało. Ciasto może i trochę wyrosło ale opadło, krem trochę za płynny ... no ale to wszystko może wynik moich niedociągnięć i tego że łyżka i łyżce nierówna. Ale 1,5 szklanki cukru do kremu... ?! Już myślałam że coś źle spisałam. Żeby zagęścić krem dodałam duży budyń na mniejszej iliści mlekai bez cukru i do tego jeszcze trochę masła i dwa zółtka a on jest nadal niemiłosiernie słodki :/ Więc dla uwielbiających cukier ok dla tych którzy wolą jeść bardziej umiarkowanie proponuję zmniejszyć ilość cukru do pół szklanki.
Pomarańczowy za bardzo nam nie smakuje, ale robiłam brzoskwiniowy i ananasowy - pyszne. Część zrobiłam z cukini, a część z dyni.
Kicia nie ma się czego bać ! Trzeba po prostu spróbować - do odważnych świat należy :) Zaczyn wyrasta ok. 15 - 20 min. Wyraźnie widać jak rośnie , jest widoczne jak zwiększa objętość i się podnosi. Z tego też względu przewidując to należy dać mu trochę większe naczynie , np. garnuszek pół litrowy, by nie wykipiał. Mam nadzieję, że wszystko sie uda
Bardzo dobre ciasto. Spód krucho- maślany, pycha.
odchodzenie skórki to efekt raczej zbyt długiego wyrastania ciasta w foremkach..
tez czasem piekę chlebek z 1kg mąki z różnymi ziarnami i moim zdaniem 4 łyżki cukru to stanowczo za dużo. Ja daję 1, ale to kwestia gustu...
a co z połową żółtek nie nadaja się, za duzo ich?
Rzeczywiście smaczne i co ważne nie "wciągają" oleju.Ja dodałam cukru waniliowego bo nie miałam zadnego aromatu.Są pyszne
i szybko znikają z talerza ![]()
Ja nigdy nie płukam kapusty, bo moja nie jest kwaśna, kupuję zawsze z tego samego miejsca, lub biorę od swojej mamy. Ale jeżeli jest bardzo kwaśna no to trzeba, tylko potem dobrze odcisnij i odsącz na sicie, bo może strzelac na patelni.:)
O
k.Dzięki
No i jestem...
Piekę już chlebek w 200 stopniach z termoobiegiem (70 minut) i albo zmniejszam czas, jak sobie przypomnę a jak sobie nie przypomnę to nie zmniejszam i nie bawię się już w keksówki tylko wylewam ciasto na dużą blaszkę i mam jeden wielki "bochen", który kroję na ćwiartki, później na kromki :).
Niedawno piekłam u koleżanki i zapomniałam zmniejszyć temperaturę. Chlebek wyszedł rewelacyjny :)
Coś czuję, że popadają nam wkrótce piekarnie :D
Jeszcze raz wielkie dzięki za przepis :) Pozdrawiam cieplutko :)