Rewelacja, zrobione z podwójnej porcji - niebo w gębie :) tylko ostrożnie z mąką ;)
Bułeczki jak milion $. Zrobiłam z trzech mąk:pszennej ,żytniej chlebowej i razowej pszennej. Do ciasta starłam płatki chili. Do masy czosnkowej dodałam tylko nać pietruchy . Parę sztuk pozostawiłam bez nadzienia (do twarogu i powideł ) . Musze tylko nad formą popracować .)))
Tylko riesling chłodzić i bułeczką delektować się . Jutro bułki pojadą z nami na śniadanie na plaże nad Bałtyk . Niestety z mewami nie podzielę się ..
.
I tym sposobem stworzyłyśmy kółeczko wzajemnej adoracji :ja zachwycam się Twoim bułeczkami a Ty moim ciachem .. ))) ![]()
Jeszcze raz dziękuję za przepis ... )))
Megi, bo lukier mi wyszedł za rzadki (!!) i na ciepłym cieście totalnie się rozlał.... Nie było za dużo, niecała połowa szklanki. No i troszkę za mocno je (ciasto) przyłapało od spodu. A tak w ogóle to kłamałam, bo już zeżarłam raniutko kawałek, pycha!!!!! Zdjęcie potem.
Bo tych ziółek wcale tak mocno nie czuć ;)
Cieszę się, że młodej smakowało! :)
Niezawodne, najprostsze i super. Ostatnio skorzystałam z przepisu tylko do sosu dodałam pieczarki. Nawet aga nie narzekała choć trochę się bałam czy nie będzie marudzić o ziółka .. ale nie :)
Dżani ale ruszyłaś z kopytka z moim makowym ciastem. Lukrem prawie ciasto zabetonowałaś ciasto a to zgodnie z nowymi trendami żywieniowymi bardzo szkodliwe .. )) Jak przeżyjecie daj znać
No i pięknie! Pyszne są takie jednogarnki :)
Koniecznie! Kurek życzę!
A ja odmeldowuję się ze swojego kurkowego nadmiaru robić jajka faszerowane kurkami na kolację :)
Wkn, przesmaczniasty sosik, no prawie monitor polizałam... :) Toż to rarytasik najprzedniejszy... :) Mogłabym taki pałaszować przez okrągły rok, ale muszę wreszcie gdzieś dorwać te kurki. Z pewnością niebawem taki podobny wykonam i sama się przekonam o tym smaczku... :)
Niskobudżetowy gulasz z warzywami lata. Nie było chętnego po ogórki kwaszone z piwnicy
no to dołożyłam dla koloru i smaku pomidora paprykowego i nawet podgrzybki (samodzielny zbiór). Fajny warzywny posmak.)))
Mniam
Pyszne, proste, pozdrawiam Piotrze
. Dorzuciłam tylko trochę zieleniny:nać pietruszki i koper )))
Super megi! Mamy opracowaną instrukcję
obsługi ciacha drożdzowego, które jest zmorą
wielu gospodyń.
Fajne, takie ni to placki, ni to naleśniki. Podejrzewam, że z powodzeniem wyjdą też z połową proszku do pieczenia, jeśli ktoś nie lubi spulchniaczy.
Czasem takie placuszki polewam płynnym miodem lub syropem z pędów sosny zamiast syropem klonowym (lub złotym syropem cukierniczym :))