Zabawny pomysł :D
Masa krówkowa gotowa z puszki :) A składniki do polewy wszystkie razem. Polecam ;)
Bardzo ładnie ta masa galaretkowa wygląda na zdjęciu - taka puszysta, odpowiednio ubita. Dzięki za przepis!
Tylko jeszcze, jeśli można, spytam na koniec o tę polewę (bo masę krówkową to rozumiem, że kupujesz gotową, w puszce?) - czy wrzucasz wszystkie składniki polwy jednocześnie na patelnię, czy najpierw prażysz słonecznik, a potem dodajesz cukier i tłuszcz?
Super, dzięki za merytoryczny komentarz!
Artykuł jest bardzo ogólny i stanowi doskonałą bazę do dyskusji o witaminie C. Jednak ja się tego nie podejmę, bo zrobił to Ktoś, kto zna się na tym doskonale i w moim odczuciu jest autorytetem. Polecam wszystki wykłady Jerzego Zięby autora książki "Ukryte terapie", gdzie zamieścił szereg informacji dot. mitów i porad w temacie witaminy C i wiele innych ciekawostek. Dzięki tym informacjom zrozumiałam, że nie ma najmniejszego sensu kupowanie jej w aptece, bo można to zrobić w najczystszej formie (bez osłonek, przeciwzbrylaczy itp.).
Aktualnie cała moja rodzina i znajomi chwalą sobie zakup witaminy C od producenta, w formie proszku a nie tabletek. Dzięki temu nie dostarcza się do organizmu zbędnych substancji, nie przepłaca i nie inwestuje w opakowania. Nie będę tutaj zamieszczać informacji gdzie ja kupuję tę witaminę żeby mnie nikt nie posądził o reklamę.
Polecam wykłady doktora Zięby: http://ukryteterapie.pl/strona/wyklady
Dodam jeszcze tylko, że są kraje, gdzie dożylnym podawaniem witaminy C leczy się bardzo poważne choroby. Koncerny oczywiście starają się aby ta wiedza nie była popularyzowana, ale to już inna sprawa i z pewnością każdy domyśla się dlaczego tak się dzieje.
Właśnie idę sobie zrobić swój napój z dodatekiem witaminy C
Bardzo smaczna i rozgrzewająca.
Nie, oszalałabym z "niemania" takiej pyszotki
Ja nigdy nie daję cukru. I nigdy nie mam problemów z wyrastaniem ciasta chlebowego. Czy to zakwaszane, czy biale, pieczone wg standardowego czasu wyrastania. Wyjątek chalki lub inne slodkawe wypieki.
kapitalny przepis! w sam raz na święta!
dziękuję
Bo zaraz byś poleciała piec?
Dobrze że nie ma fotki w przekroju :)
bo trufle się albo kocha albo nienawidzi ... już taki ich smak i urok
Oj .. czuję jakie są puszyste , kusiszzzzz , kusiszzzzz Wkn
O, a to ci dopiero. Muszę poszukać wśród znajomych takich, którzy cuda używają i dadzą mi kropelkę do spróbowania - na wypadek gdyby jednak okazało się, że czuję onuce :D
Wkn,Ty wiesz i ja wiem, że drożdże bez cukru też kiedyś ruszą, zaś ciasto po wyrobieniu lepiej by trochę podrosło. Zapytałam tak z przekory, by Ci co się dopiero uczą ( jak ja w sumie jeszcze nie tak dawno) nie mieli wątpliwości :)