Rzeczywiście pycha! Musiałam zrobić jeszcze dodatkowo z podwójnej porcji :)
Jeśli gotujesz w ten sposób to się z Tobą zgodzę. Ja zawsze gotuję parę godzin - tak więc po wyjęciu jak pisałam są zupełnie pozbawione smaku.
Tylko tak się zastanawiam w czym gotujesz tyle buraków. 3-4 kg to chyba tylko w kotle.......:)
Proszę bardzo :) Miłego tworzenia i mam nadzieję, że podzielisz się fotkami, żebyśmy też mogli oczy nacieszyć :)
Teraz już wiem po co chciałam zamówić styropianowy stożek...dopisałam sizal i będę tworzyć. Będzie całe 30 cm piękności....Dzięki Wkn
Bardzo prosta i całkiem elegancka, prawda? W dodatki taka zimowa :) W tym roku zrobiłam też 4 sztuki sznurkowych ze szklanymi aniołkami zatkniętymi na czubek :) Wskoczą do artykułów za dni parę.
Wlazłam na stronę tego artykułu, otworzyłam buzię z zachwytu i tak zostałam na jakieś 10 minut
Cudna...i ja taką chce....koniecznie jest mi niezbędna. Już widzę taką w oknie w salonie.
Z pewnością takie buraki nadają się do wykorzystania, też czasem robię z nich sałatkę, a ostatnio zrobiłam zasmażane z dodatkiem cukinii. Skorzystam z Twojego przepisu, bo w takiej wersji jeszcze nie robiłam.
A tak na marginesie - jedni lubią blondynki, inni brunetki, a jeszcze inni rude. Pozdrawiam.
Nie będę Cię namawiać ani przekonywać, bo o smaku się nie dyskutuje ;)
Ja gotuję buraki w grubych plastrach a nie starte na tarce.
A barszcz robię na 3-4 kg buraków a nie na 4 sztukach dlatego żeby barszcz był intensywny wystarczy że gotuję je max godzinę.
W związku z tym moje buraki nadają się do pocięcia w słupki na sałatkę i nie są bez smaku.
Ale jak powiedziałam o smaku się nie dyskutuje bo każdemu ma prawo smakować co innego i każdy jest innym mistrzem w swojej kuchni ;)
Postaram się trzymać łapy przy sobie.
Bardzo podobne roladki jadłam u koleżanki całkiem niedawno, zawijana w ser żółty była pasta z serka Almette + pieprz biały + kozieratka + podpieczony słonecznik. Powiem że całkiem całkiem
Bardzo się cieszę :)
Dałam 70 dag mąki a śmietankę miałam 30% ciasto wyszło bardzo fajne dobrze się wyrobiło, upieczone rogaliki musiałam chować moje głodomory nie dały im szans poleżeć .