Zrobiłam wreszcie - połowa idzie na gościnne występy. Z selerem naciowym. Postępowałam tak samo jak przy bulwiastym, na koniec całość zblendowałam "żyrafą". Doprawiłam po swojemu - w zasadzie nie wiem jak, bo wsypywałam co mi tam wpadło w ręce i wyobraźnia podpowiadała "pasuje". Wyszło pikantne, pyszne. Na pewno będę wracać do przepisu
Ciasto dobre, ale bez rewelacji.
Pasztet upieczony, zdegustowany. Pycha! Jak pisałam zrobiłam z parmezanem - w środku i po wierzchu z parmezanową skorupką. Już się oglądałam dzisiaj za następną cukinią. Dałam 5 małych cukiń (na wagę to jest kilogram), razem ze skórą, przepuściłam w całości przez przystawkę trącą - roboty niewiele, a jak smakuje
Czyli moje oko dobrze obliczyło do zakupu
Pyszne bułeczki, cała rodzina była zachwycona ;)
Robiłam nalewkę rok temu, już mi sie skończyła, była przepyszna!! Dobrze że już maliny dojrzewają, więc na pewno zrobię kolejne nalewki. Polecam!
Robiłam nalewkę rok temu, już mi sie skończyła, była przepyszna!! Dobrze że już maliny dojrzewają, więc na pewno zrobię kolejne nalewki. Polecam!
Robiłam nalewkę rok temu, jest przepyszna! Polecam!
Mam pytanie: czy można po tych 7 godzinach wyłożyć na ciasto owoce i kruszonkę, a dopiero wtedy upiec? z góry dziękuję za odpowiedź.
I jeszcze jedno - ja dodaję bułkę tartą i 2 łyżki kaszy manny... może przez tą mąkę pasztet kojarzy się z ciastem?
Witaj ! Robię często pasztet z cukinii, zresztą w różnych wersjach /z różnymi dodatkami/. Wg mnie 3,5 szklanki startej cukinii /już odsączonej/ odpowiada ok. 1 kg cukinii już oczyszczonej, ale jeszcze przed starciem i odsączeniem. Wybieram raczej cukinie dojrzałe, są mniej wodniste. Jeśli jest już bardzo dojrzała to obieram, jeśli nie, pozostawiam ze skórką /jeśli łatwo można przebić skórkę paznokciem, nie obieram/.
A pasztet jest bardzo smaczny i dobrze zrobiony z pewnością nie przypomina ciasta z cukinii. Pozdrawiam.
Zrobiłam z cukini. Jest przepyszny do smarowania chleba. Polecam wszystkim.
Ser jest wsaaaaaniały. Jeszcze czegoś tak dobrego, pikantnego, smacznego i już sama nie wiem jakich użyć słow - nie jadłam. Spróbujcie koniecznie.
Pasztet siedzi w piekarniku. Dalej nie mam pojęcia ile to jest 3 szklanki - kupiłam 5 małych cukiń (na wagę, po starciu przez maszynę wyszedł prawie kilogram) - i zobaczymy co będzie. Na moje oko bardziej pasuje mi nazwa ciasto cukiniowe, korciło mnie, żeby dodać proszku do pieczenia. Zrobiłam z dodatkiem sera żółtego (parmezanu) - po wierzchu też będzie posypane parmezanem, ale to dopiero pod koniec pieczenia.
Mega apetyczne
. Uwielbiam placki ziemniaczane . Te zapowiadają się smakowicie
. Na pewno wypróbuję !