Meguś ło matko, ślinotoku można dostać.Kusisz dziewvczyno !
Dziękuję Wam dobre Kobiety za podpowiedzi, myślę, że to wina mojej przestarzałej zamrażarki, która mrozi w zwolnionym tempie. Dobrej nocki.
Haaaa ! maaam ..dziękuję za oświecenie .. ))
A nie masz guzika "edytuj" jak wejdziesz w galerię?
Wkn ! Mam pytanko ... jak będę chciała doklejać focie do galerii to co mam zrobić ? czy jest taka opcja, bo ja gapa zielona nic nie widzę
Dość smaczne kotleciki, choć bez szału.
No, - zawsze to jakaś odmiana tradycyjnego smaku schaboszczaka.
Oooo, jest! W całej okazałości! Po tym, jak wstawiłaś zdjęcie samej bezy na forum, wiedziałam, że Pavlowa będzie obłędna! No, teraz to na pewno narobiłaś smaka wszystkim oglądającym - a sezonik na truskawki akurat na starcie :D
Rzeczywiście nawet wilgotna babeczka. Jednak moja ciocia robiła jakby "mokrzejszą".
Potestuję jeszcze inne przepisy.
W każdym razie ta jest niezła.
Spodziewałam się tak słodkiej tej zemsty, że aby zrównoważyć smaki, wierzch pociapałam polewą z gorzkiej czekolady. Okazało się jednak, że masa ulepkiem nie jest i całość, ja dla nas, mogłaby być nawet odrobinę słodsza
Niemniej ciasto polecam, bo sama zamierzam mnożyć powtórki, dokonawszy delikatnej modyfikacji pod siebie. Dziękuję za pomysł i pozdrawiam Autorkę
Zuzanna, to niestety troszkę zależy od zamrażarki, czy zamrozi na sypko, czy zbryli. Do zachowania sypkości przydaje się funkcja szybkiego mrożenia w jak najniższej temperaturze. Mrozimy oczywiście koper suchy, a nie, jak niektórzy robią - umyty, niewysuszony i posiekany na mokro (ale to pewnie wiesz).
A co do zapachu - lepiej że zamrażarka waniajet koprem niż gdyby miał koper waniać na przykład rybą
Zuziu ! Ja zamrażam ostatni wysiew, zbiór październikowy. Młode roślinki kroje tak kroję ale nie za drobno i do szczelnego pojemniczka. Brył jakoś nie zauważyłam a i w zamrażarce zapach neutralny.
Uwielbiam takie rzeczy - też czasem robię :)
Myślę,że to zależy jaki lubimy i stąd ta różnica w wyglądzie :)
Bardzo elegancki dodatek do dań!
Oj, to współczuję. U nas też trzeba uważać, bo kapusta kapuście nierówna, niestety. Ja akurat miałam szczęście i wczoraj zakupiona okazała się przepyszna! Dziś rozprawimy się podczas obiadu z tą śliczniastą dorodną główką sałaty widoczną na zdjęciu powyżej :D