Sałatka wykonana - bardzo dobra.
Choć moim zdaniem za dużo oliwy i octu balsamicznego w oryginalnym przepisie. Ja dałam jakieś 2/3 zalewy ze słoika, nie dodawałam już oliwy, plus mniej octu balsamicznego (bo tylko tyle było w butelce) - powiedzmy połowę, może ciut więcej - i więcej nie trzeba (ale ja nie przepadam za zbyt mocnym smakiem octowym. Trzeba dobrać do swoich preferencji.
No i zamiast zielonej papryki była kolorowa - bo tylko taka miałam, myślę, że wygląd ciekawiej wtedy
Rita ! śliczne z perełkami
a może jakiś duecik stworzymy - Ty mięsiste a ja ciastowe
? Pozdrawiam serdecznie ))
No wiesz Zuza ... drożdżaki jak marzenie
.. smacznego ))
Cieszę się niezmiernie :)
Może nie tak piękne, jak w wykonaniu Megi, a jednak są. Dzięki Meguś za przepis, instruktaż i w ogóle... Te są z budyniem, następne będą z serem.
Bo chyba jest japoński. Ja sama zerknęłam do grafik googli - pomna informacji mojego japońskiego kolegi, że oni w zasadzie nie robią ciast - tylko małe arcydzieła cukiernicze - ciasteczka z różnymi masami, bogato dekorowane (chcieliśmy poznać smak - i prosiłam o przepis - że jak nie ma czasu to ja upiekę. Przyniósł mi całą instrukcję do pokazania - nie upiekę - bo to więcej dekorowania, niż pieczenia, a to nie moja działka) - i wiele obrazów jest z japońskimi znaczkami, wskazującymi na pochodzenie. Chyba.
Ale pomijając nazwę - na jak dużą tortownicę są proporcje - nie ma za wiele składników - a ciasto jest wysokie, przynajmniej na takie wygląda.
Zrobiłam z cielęciny. Wahałam się czy dodać ryż, bo to tzw zapychacz jak np.grysik, ale pomyślałam, że zawsze to jeden pulpecik więcej
. Ogórki konserwowe przesmażyłam na masełku, stają się takie bardziej aksamitne. Jednak sos zdecydowanie smakuje mi bardziej z ogórkami kiszonymi. Posmak octu trochę mi przeszkadza. Będą powtórki.
Upiekłam biszkopt z 6 jaj i wyszedł mi mocno wysoki ...zastanawiałam się czy zrobić w formie tortu ...czy inaczej ..
Zrobiłam inaczej ...podzieliłam biszkopt na dwie części i wyszły mi dwa ciasta na dwa dni imprezy ...
...
Ja ciastowa nie jestem ...ale powtórki będą ...bo proste ,szybkie i smaczne ...
Skąd nazwa 'japoński'?
'Jakoś dłużej' w tym wypadku to przynajmniej 2 miesiące bez lodówki. To, co piszesz, to dla mnie znaczy 'na szybkie zużycie'. :) W rejs zwykłe zakręcenie na gorąco nie wystarczy. Wekuję w szybkowarze i to kilkukrotnie. Dzięki za odpowiedź. :)
uwielbiam czytać takie miłe komentarze
Zrobiłam z połowy składników, bo jak nie mam pewności, czy posmakuje każdemu w mojej wybrednej rodzinie - najpierw robię próbę
U mnie nie wyszła zupa, tylko dość gęste danie jednogarnkowe, co nie zmienia faktu, że bardzo smaczne, sycące i do powtórki, w większej ilości, wkrótce
Fotki nie będzie, bo już nie ma czego fotografować dzisiaj![]()
Dziękuję, emocjo, za kolejny fajny pomysł i przepis podaję dalej:)