Do czego stosyjesz ten sos?
Wyprubuje na Wielkanoc do jajek
Mam ochotę zrobić taki torcik, ale zamiast winogron dać kiwi /bo mam "na stanie"/. Czy powinnam jakoś to kiwi przygotować, "potraktować" czymś? łazi mi po głowie, że coś trzeba z nim zrobić, ale... nie pamiętam i nigdzie nie mogę znaleźć, a wiem, że ktoś pisał w tym temacie /gorącą wodą przelać?/. Będę wdzięczna...
dziękuję za błyskawiczną odpowiedż i poradę
Wczoraj wykonany, już po raz kolejny...dzisiaj jedzony na śniadanie. Pyszny pasztet, swojski chleb i chutney z czerwonej porzeczki (również swojski). Pychota. Nie stosuje się ściśle do przepisu, bo za każdym razem mam inne ilości mięsa, ale za każdym razem wychodzi cudowny..
Spróbuję Tobie pomóc .. no cóż z lodówki bierzemy zwyczajowo jajco i śmietanę , drożdże zawsze zasypuję odrobina cukru i pięknie rozpuszczą się (polecam tą metodę) mąkę chyba masz w szafce a nie w lodówce. Ciasto nawet na klasyczną drożdżówkę zawsze dokładnie wyrabiam i w tym wypadku też autorka sugeruje aż stanie się jednolitą masą .Takie wyrobione ciasto myk do lodówki lub na pod ściereczkę i na balkon .
Udanego wypieku ..![]()
Czy składniki do tych rogalików mają być prosto z lodówki , czy też w temp .pokojowej?
I drugie pytanie : czy ciasto wyrabiamy tylko do połączenia składników , czy też tak jak w klasycznym drożdżowym ? Bardzo zaciekawił mnie ten przepis i jutro chcę bo wypróbowac więc bardzo proszę o wskazówki .
Kiedyś wypróbuję i ten przepis na pączusie z piekarnika. ona8989: a czy próbowałaś piec w papierowych papilotkach? Ja tak właśnie piekę i wychodzą ładne pączki, nie 'bułkowe'.
Ale mniamniasta !
Składniki dałam ściśle według przepisu i tak jak pisałaś nie mieszałam długo, bo wiem, że to źle wpływa na chlebek...Mimo to nie wyszedł. Trudno...ważne, że inni chwalą.
Herbaciana, z Tobą zawsze.....Pucharek sałatkowy w sam raz na pyszny trunek
Bez owoców, ale za to z.......koniaczkiem.
?
Moja ulubiona, robię ją bardzo często :)
Łomatko alem siem czujem wycałowana
bardzo się cieszę Megi65 że Tobie i mężowemu mięsko przypadło do smaku. Dzięki za fotorelację karczuś wygląda zajeb... nooo znaczy prze smacznie. Chyba sama muszę się skusić i upiec niespodzianie jak moje późne szczęście powróci z trasy. Buziaki i pozdrówka