Te saturatory to pamietam jeszcze z dzieciństwa, hehehe. A gruźlicę to w PRL wytepiono. Teraz podobno szaleje i to odporna na antybiotyki. Jak mi smakowała taka woda z saturatora z sokiem malinowym, ojojo))) A pamiętacie takie syfony szklane, z wodą sodową, co się je wymieniało w sklepie na nowe? Te z nabojami to były później!))
fenomenalny przepis na rybkę, brawa za skład marynaty,
na ostatnią Wigilię robiłam tak całe pstrągi - pyycha!!!
Dzisiaj upiekłam to ciacho ale go zmodyfikowałam w smaku dobre oto ciasto.
Przepyszny:)nie trzymałam w lodówce 2 h, bo nie miałam czasu,tylko ok 20 min,ale i tak wyszedł super:)
mmmm smak mojego dzieciństwa
Nalewka pycha , ja też rozgniotłam kukułki a mleko dodałam słodkie .
superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
biszkopt rewelacyjny,piekłam wczoraj , a dzisiaj przełożyłam bitą śmietaną,na jutro na swoje urodziny,wyszedł suuuuper,pozdrawiam autorkę.
U nas tak jak u Smosi
Fiu, fiu całkiem nie jak z PRL:) Mnie pasuje zestaw składników - wrzucam do ulubionych.
Sorry, miałam na myśli kluski;)
Cieszę się że roladki wyszły i smakowały. Na Śląsku jemy je równie często jak kluski białe:) Twoje zdjęcie wygląda mega smakowicie, dlatego - jeśli pozwolisz - wrzucę je jako ikonkę do przepisu, póki nie dorobię się własnego ładnego zdjęcia
U nas ozorki pływały w sosie chrzanowym - pyszne były, a musztardowy tylko do jaj na twardo (danie kolonijne/wczasowe - FWP)
moja mama takiego murzynka robiła bardzo często jak byłam mała. "Mała" już nie jestem ale smak pamiętam do dzisiaj... Dziękuję za przypomnienie przepisu :)
,,Zanurkuję" i poszukam....Jeśli znajdę, to ,,wklepię", ale dostałam ślinotoku na myśl o ozorkach...