gabigold, toż to sama przyjemność czytać taką dyniowatą wiadomość - dziękuję. Z tą dyniowatością to było tak: najpierw dostałam od koleżanki wspaniałą olbrzymią dynię makaronową (tę, w której wycięłam lampion - głowę konia), z wysiłkiem wnosząc ją do domu na własnej ledwo oddychającej i mocno spłaszczonej piersi, zastanawiałam się, co z niej upichcę (duża była skubana)... Zastanawiałam się też, czy starczy mi cierpliwości na maraton dyniowych potraw. Problem rozwiązał się niejako sam - dowiedziałam się, że powinnam przygotować serię dań z dynią jako głównym składnikiem dla Fairy i... rzuciłam się w szał gotowania i pieczenia. Niesamowite jest to, że nie tylko nie żałuję tej właśnie konieczności, ja zaczynam żałować, że wkrótce będę wskakiwać w potrawy świąteczne. Dynia jest pyszna - odkryłam ją na nowo i... uwielbiam. Dziś wymodziłam ciasto korzenne z dynią w zupełnie nowej odsłonie, pycha pycha pycha.
Mam nadzieje ,że nie uraziłam słowem dyniowata? w razie czego przepraszam :)
Wkn, ależ się dyniowata zrobiłas tego roku, normalnie zaskakujesz mnie przynajmniej :), ozywiscie pozytywnie, Bardzo lubię Twoje przepisy, ten także na liscie do wypróbowania :)
PRZEPYSZNE,REWELACYJNE
Dziękuję za przepis.
Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź. Jestem już spokojna, że nic się nie zepsuje i będę mogła jutro znowu cieszyć się smakiem zroślaka, bez jakichkolwiek zmian :)
Zrobiłam w ten sposób kapustę do krokietów,zupełnie inny smak niż zwykle.Zobaczymy co na to jutro rodzinka.
Oczywiście możesz spróbować, co z tego wyjdzie daj nam znać. Powodzenia
.
Na pewno Ci się uda, to najlepszy sposób jaki może być :) Powodzenia!
Na pewno Ci się uda, to najlepszy sposób jaki może być :) Powodzenia!
Czy to ciasto jest mokre w środku, czy mi się tylko tak wydaje. Lubię wilgotne ciasta dlatego pytam :)
cudne!!! :) tez mam zamiar upiec w tym roku. nigdy jeszcze nie mialam okazji i stad moje pytanie.... po jakim czasie robia sie miekkie? i jak dlugo mozna je jeszcze przechowywac zeby byly do zjedzenia? pozdrawiam :)