:) napisałam ze wszystkich składników ma byc tyle samo i mozna robic z takiej ilości jak sie komu podoba ;)
A co zrobić z pokrojonymi w kostkę ziemniakami? Zostawiliśmy je surowe w misce?
Potwierdzam opinie poprzednikow - prosta i pyszna babka!
No tak, następny przepis "paluszki lizać". Ciekawe, ile autorka ma lat???? Nawet jej się przepisu poprawić nie chce. Ale jak widać, dla niektórych boczek+krew+ocet "wygląda apetycznie".
Właściwie swoją opinię z "dyskusji" powinnam umieścić tutaj!
Jolu, już tu lepsze "pomidorowe" widziałam. I zostałam zakrzyczana na forum, że dobrze, że są tu różne przepisy. Może dla niektórych "pyszna" ale dlaczego "zdrowa"??? Nie dość, że woda z przecierem, to jeszcze zagęszczona mąką.
Sławko, nie wyjdą!!!
A poważnie - ja mam od wieków przepis na nie, po 250 g wszystkiego. Robię w formie "kopert" w odrobiną dżemiku w środku.
Ano i nie wyczułam łusek, niepalona kasza po namoczeniu jest delikatna.
Jeśli masz mąkę z kaszy lub maszynkę do mielenia kaszy na mąkę to spróbuj i daj znać jak Ci poszło.
W moim przepisie nie ma mąki, bo po zmiksowaniu w blenderze mokrej kaszy powstaje papka.
A co będzie jeśli wszystkiego damy po 200 g.?
Gniewaj się,czy nie.Jak dla mnie to jest makaron z rozrobionym przecierem,czyli mniej lub bardziej rzadkim sokiem pomidorowym.Już lepiej litościwie było wziąć jeden garnek i makaron ugotować w tym soku.Jeszcze jedno,natki chyba nie da się zetrzeć.
To nie łatwiej zamiast moczyć i mielić kaszę,użyć mąkę gryczaną?Wiem,że tylko w przypadku braku takowej niekltórzy mielą kaszę,ale mąka jest delikatniejsza,bo pozbawiona łuski.
Tu i tak masz przepis z użyciem mąki (własnej roboty),a nie kaszy.
Pyszna
Zrobione, zjedzone - pycha!!! Z sosem czosnkowym - po zjedzeniu stwierdziłam, że mógłby być koperkowo-czosnkowy.
A na ciepło np pieczarkowy.
Z połowy porcji wyszło mi 5 kotletów, choć trudno je nazwać kotletami, bo konsystencję miałam luźniejszą, nie dało się panierować. Ale też nie tarłam na tarce - tylko zmiksowałam, przez to mogło być więcej wody. A nie chciałam dawać więcej bułki. Usmażyłam jak pancake - na płaskiej patelni, z niewielką ilością tłuszczu.
Na pewno będzie gościć na moim stole nie raz.
oo spróbuję następnym razem dodać jajko :)