I jeszcze jedno..w robocie z ostrzem nigdy nie udało mi się ubić jajek tak jak powinny być ubite na biszkopt...robiła się rzadka masa..
Pyyycha:)
Pozwolę sobie odpowiedzieć za autora.. Problem może być w tym że miksujesz wszystko w robocie z ostrzem... Z mojego doświadczenia najlepiej ubijać 10 min. Mikserem.. Kilka razy zdarzyło mi się zepsuć ciasto bo ubijałam jajka w malakserze z ostrzem właśnie.
O mamuniu ile składników..ale wygląda nieziemsko
Witaj Żarłacz.Skorzystałem z twojego przepisu na Biszkopt.Wszystko robiłem zgodnie z twoimi zaleceniami.Piekłem w tortownicy w Prodiżu.Pierwszy raz wszystko było okay zaczął się podnosić żeby za chwilę opaść.Nie otwierałem wieka,czekałem 35 minut.Zrobiłem drugi,również nie urósł.Tak pozatym jest dobry,tylko nie rosnie,potrzebowałem do tortu.Co robię zle?.Miksuję w robocie używam mieszadła z ostrzem stalowym.Doradz coś przyjacielu.Pozdrawiam cię serdecznie.
To chyba nie są pierniki, a "placek z orzechami". Ciekawe czy ktoś już upiekł to rozkoszne ciacho?
Robię takie pyszne mleko. Jestem na diecie DDP, gdzie takie mleczko jest mile widziane.
Kolor obłędny! Ale zupełnie nie mogę sobie wyobrazić smaku.. Uwielbiam surówkę z czerwonej kapusty, ale na surowo, zaś na ciepło nie znoszę.. No ale do tej na ciepło dodaje się ocet (podobnie jak do białej).. W którą stronę ta zupa "podąża"?:)
skąd na zdjęciu pierniki w środku placka?
Moje smaki:)danie bardzo dobre!
Pycha ciasto! Robiłam pizze z innymi składnikami :) Dziękuję za przepis i polecam :)
Z nazwy na pewno..;) A tak poważnie w Twojej wersji występują dość istotne składniki, które mocno decydują o finalnym smaku - słodka śmietanka, skórka z cytryny czy gałka, których u mnie nie ma.. Będę musiała koniecznie wypróbować Twoją wersję. Zaś za dubel nazwy przepisu przepraszam - nie był zamierzony:) Pozdrawiam.
Najpierw gotować wszystkie składniki na większym ogniu a od momentu zagotowania zmniejszyć ogień i gotować następne 10 minut (jeśli robisz krócej to będzie gorzkawy a dłuższe gotowanie - słodki). Syrop będzie gęściejszy od wody - tak jak syropy owocowe w sklepie. To od ciebie zależy jak bardzo zredukujesz wodę. Mi tego syropu wychodzi zawsze za dużo do ciasta.
Są w każdym markecie to tak naprawdę nie czipsy a takie małe kawałki czekolady specjalnie przeznaczone do pieczenia (nie rozpuszczają się szybko jak zwykła czekolada). U mnie na opakowaniu pisało czipsy z jakiegoś powodu. Mogą też być większe kostki 0.5 cm.