Nie jestem fanką KFC , ale kiedy z rosołu zostawał mi kurczak to podobnie go robiłam i danie nazywało się kurczak po tatarsku.Ciasto naleśnikowe ale bez mąki kukurydzianej .Więc teraz zrobię według Twojego przepisu.
właśnie robię . rewelacja. Mój synek zajada i mówi że pyszota, a muszę zaznaczyć ze on z tych wybrednych.
.
Chlebek bardzo dobry, po raz pierwszy piekłam chleb na zakwasie. Zamiast żytniej maki dałam więcej pszennej i jogurt typu greckiego. Chlebek smakował domownikom
Ponieważ wczoraj była paskudna pogoda i nikomu nie chciało się wyjść po słodyczka ,padło na mnie i upiekłam zebre . Ciasto puszyste, bardzo szybkie w wykonaniu . Piekłam w takiej temperaturze jak w przepisie ,oczywiście miałam na względzie Wasze uwagi co do zakalca .A tu proszę ciasto puszyste,bardzo szybkie w wykonaniu. Upiekłam w prostokątnej dużej blaszce i pięknie ciasto wyrosło . Jedynie muszę popracować nad techniką pasków bo mnie takie nie wyszły jak Wkn .
Tak ,płatki mają być z torebki nieugotowane . Ja też je dziś piekę na życzenie syna ,są przepyszne .
razem
płatki surowe
mi tez czasami wychodzą twarde jak dodam za malo wody, czy tluszczu
polecam je piec ciut krócej :)
ps dziękuję za mile wpisy :)
Taka moja porada:)jeżeli dodajemy do chleba siemię lniane lub czarnuszkę to najlepiej ziarenka zmielić w młynku do kawy bo wtedy nasz organizm lepiej je przyswaja.
Pyszny sosik wyszedł,wyjadałam z garnuszka jeszcze ciepły, teraz i zimny jest również doskonały. Poleję nim naleśniki z jabłkami w karmelu,na dzisiejszy słodki obiad..Mniam....))
Agatko Ja zrobiłabym tak, że część upiekłabym w sobotę, część w niedzielę. Nic się im nie stanie, jak poleżą w lodówce do niedzieli, ponieważ wcześniej były poddane obróbce cieplnej. Jeżeli zdecydujesz się upiec wszystkie w sobotę, to w niedzielę podlej rosołem i odgrzewaj w piekarniku pod przykryciem. Myślę, że ok. 20 minut wystarczy. Pozdrawiam Bożena
Ciasto pycha! Robiłam na Boże Narodzenie, a wczoraj zrobiłam na Dzień Babci i Dziadka synkowi do przedszkola na jutrzejszy dzień. Na razie nabiera mocy w chłodnym miejscu. Mam nadzieję, że babcie i dziadkowie będą zachwyceni ciachem tak jak cała moja rodzina.
Podzielę się z Wami moim sposobem na to, aby woda podawana ptaszkom w zimie, nie zamarzała tak szybko :) Do miseczki z wodą wkładam nagrzany kamień (np. całą noc trzymany na kaloryferze) :) dzięki niemu ptaszki nie tylko mają niezamarzniętą wodę, ale również mogą stanąć na nim i napić się wody, nie wchodząc do miski, nie zamaczając nóżek, oraz nie wywracając naczynia :) Mam w zapasie zawsze jakiś ciepły kamień na grzejniku i w razie potrzeby, wymieniam wodę na świeżą i podmieniam kamień na ciepły :)
pozdrawiam wszystkich pamiętających o zwierzętach zimą :)