Skonsumowaliśmy na noworoczne śniadanie, bardzo nam smakował (wykonany zgodnie z przepisem). Na szczęście zrobiłam dwie foremnki, bo na kolację też będą chcieli. Fajny, mało kłopotliwy przepis, na pewno do powtórki. Dzięki!
Widziałm filmik ,więc wiem jak się taki omlecik formuje, fajnie i sprawnie to wyglądało,chętnie wypróbuję przepis:)pozdrawiam
Zrobiłam to ciasto na sylwestra i jego najlepszy smak poznałam dopiero po 2 dniach stania w lodówce. Ale to ciasto tak ma...!!!
Salatka jest super. Właśnie się nią zajadam ze znajomymi. Polecam
ja daje 10 dkg drozdzy na 1 kg maki i roznica jest znaczna.
Bardzo dobry opis, omlet mi się udał doskonale - a mamy sushi zaplanowane na dzisiejszy (sylwestrowy) wieczór :-) Jedyne, co bym zmieniła, to dodała trochę mniej cukru.
Dziękuję i pozdrawiam!
Pyszne ciasto.
aż mi ślinka poleciała :) wygląda smakowicie
moja gąska 5-cio kilowa jest właśnie w piekarniku, wprawdzie z innego przepisu ale gąska :) hehe
Ekspresowe, pyszne. Następnym razem dodam jeszcze mniej cukru. Tym razem dodałam 1 szklankę, a ciasto i tak jest bardzo słodkie.
Zaniosłam tulipanki na imprezę w pracy i zrobiły furorę. Wszystkie koleżanki teraz częstują nimi swoich gości. Właśnie przygotowuję je po raz kolejny na bal sylwestrowy. Na zimno też smakują wyśmienicie. Dziękuję za przepis. Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęśliwego oraz smacznego nowego roku :)
Po co termoobieg skoro pstrągi są w rękawie?
A cisto jak grubo rozwałkowałaś
Mamo-Różyczki, a mnie się właśnie wydawało, że w WŻ chodzi o przepisy .. No zobacz, tyle czasu zagladałam tu właśnie z takim przekonaniem, a okazuje się, że tu chodzi o zdjęcia! Oj ja głupia! Co ja teraz zrobie? Mam stosy przepisów i żadnych zdjęć :( Chyba kupie sobie aparat fotograficzny zamiast nowej patelni...
Agnie, ja traktuję yorkshire puddning jak nalesniki, z tym że o wiele szybciej je sie robi :) I mozna jeść na tej samej zasadzie - z czym dusza zapragnie :) Nie koniecznie też trzeba je robić w muffinkowych foremkach. Moja znajoma na przykład wylewała ciasto prosto na dużą płaską blachę, oczywiście wczśniej dobrze rozgrzaną. Wychodzi wtedy coś co przypomina placek do karpatki, który ma również tyle zastosowań na ile wystarcza nam wyobraźni.
Biszkopta czas piec ;)