Trza było upiec pączki :))
Bez podpiekania to na pewno będzie zakalec bo jabłka puszczą sok.
Megi pewnie Ci powie co i jak.
Super przepis!Nic, tylko pierogi lepić!
A mnie wyszedł zakalec!![]()
Dam jej jeszcze jedną szansę,niebawem upiekę wszystko razem(bez podpiekania) i zobaczymy.
Tez zrobiłam z tego przepisu.Dalam kilo mąki bo tyle mi zabrało. Pycha:-)
Ciasto pyszne i takie retro.Warto upiec!
A i użyłam gotowej masy makowej,i w reszcie zmniejszyłam ilość cukru.
Polecam!
Byłyby pyszne,gdyby nie moje roztargnienie.Zapomnialam dodac spirytusu do smażenia i baaardzo nasiąknęły tłuszczem:(
Dobre, dobre Meguś - może nie Twoje smaki.
U nas dzisiaj powtórka z wkładką czekoladowo-śliwkowo-truflową (zapieczoną). Jak z pieca wyjdą, to zdecyduję czy jeszcze polać czeko-śliwą (powidłową).
Ciasto po upieczeniu smakuje jak oponki, tyle że bez posmaku olejowego.
Polecam i namawiam wręcz do spróbowania (niekoniecznie z budyniem).
Pączków na żółtkach nie robie,zamiast 10 żóltek daje 4 całe jajka
Niedobre ... (((
Bardzo smaczne chrusty :)
A to ciekawostka.
Moje się w tym roku zbuntowały, odmówiły zbąblowania i nachlały się tłuszczu.
Tak, można, ja tak robię z połową ciasta, gdy jestem zmęczona wałkowaniem i smażeniem. Wkładam kulkę do woreczka śniadaniowego i do lodówki. Następnego dnia smażę już na świeżym oleju. Czasem odnoszę wrażenie, że jeśli rozwałkuję cienko jak papier, żeby aż blat było widać, te wyleżakowane w chłodzie mają nawet większe bąbelki :)
Super przepis, oponki nie za słodkie i nawet nie wchłonęły dużo tłuszczu ze smażenia. Rodzinka najedzona i zadowolona....jutro powtórka
pyszne i tyle