Bardzo smaczna, dziękuję za przepis :)
Serniczek bardzo dobry,polecam spróbować!!!zdjęcia nie wstawiam bo niestety jak wszystkie serniki które robiłam do tej pory ten też niestety opadł:( więc nie będę straszyć brzydkim zdjęciem(podczas pieczenia myślałam że z tortownicy mi ucieknie,a jak stygł w piekarniku to opadł).Ps.gdzie tkwi przyczyna że wszystkie serniki mi opadają???
Oto moje kudłacze,a właściwie ich końcówka.Wypada dopisać,że godne polecenia.Do wody dolałam mleka,żeby polewa nie wyszła mi za bardzo gęsta i oto zdjęcie.
Wczoraj zrobiłam ponownie pastę , tak jak amelia zmodyfikowałam składniki i była bez majonezu i cebuli . Pasta pyszna , nie straciła koloru i nie ściemniała mimo że jadłam ją dopiero dzisiaj na śniadanie .
Byłam sceptycznie nastawiona do tego przepisu gdyż nie lubię ryb, ale muszę przyznać "niebo w gębie"
Jak dla mnie średnie w smaku i raczej nie wrócę do przepisu
Chlebek w smaku rewelacyjny, dodaje do ulubionych, jednak zastanawiam sie czy on ma byc taki ciezki czy cos nie tak zrobilam??
Pasta z awokado dobra następnym razem będzie bez cebuli .
ciasto super dzięki za przepis
RE! WE! LA! CJA!
Nalewka świetna. Zawsze korzystałam z tego przepisu, ale parę lat temu go zmodyfikowałam i uważam, że na korzyść. Z cytryn obieram obieraczką bardzo cienką (tylko żółtą, bez białego) skórkę. Zalewam wodą, dodaję cukier i zagotowuję. Ten "kompocik" przecedzam przez sitko do większego naczynia i czekam aż przestygnie. "Ogołocone" cytryny przekrawam na pół i przy pomocy wyciskarki do owoców wyciskam sok. Dolewam go przez sitko do chłodnego "kompociku". Trzeba pamiętać, że powyżej 40 st. C ginie witamina C. Następnie dolewam spirytus, mieszam i rozlewam do butelek. Zapominam na miesiąc. Przerabianie w ten sposób cytryn powoduję, że unikamy gorzkiej białej skóry, a witamina C pozostaje. A cieniutka skórka po zagotowaniu oddaje jedynie kolor i aromat. Polecam wypróbować moją modyfikację z proporcji autora przepisu.
Bardzo smaczna, mniam mniam :)
Zachodziłam w głowę czemu akurat 167g mięsa,ale dobra,wagę mam to odważyłam,a skoro to przepis rodem z Meksyku to wykonałam zgodnie z zaleceniami.Co tu dużo pisać,no pyszne,odpowiednio pikantne i do niejednego powtórzenia
Upiekłam swoje 2 pierwsze chlebki. Pierwszy buła typowo pszenna (na sprawdzenie) i dziś mieszany pszenno-pełnoziarnisty. Smaczniutkie wyszły choć ten drugi za wilgotny - dałam za dużo wody.
Z Twojego opisu wynika ,że do maszyny mozna dodać jeszcze mąki w trakcie wyrabiania ?
Mam prosbę czy mogłabys mi podrzucic na pv przepis na zakwas ? Albo podrzucic linka...
Raz robiłam ale to była porazka :))
Spodobało mi się pieczenie w automacie. Ponieważ mam ogromna ilość orzechów mam zamiar mielić i mieszać z mąką. A co się maja marnować :) Pozdrawiam.
Proste ,smaczne ,i bez konserwantow. Polecam!!!