andzia, kiedyś robiłam kluchy na parze w ten sposób, tzn. chodzi mi o to, że ciasto rozwałkowałam i wycinałam szklanką, ale jak zaczęły rosnąć, to powychodziły mi z tego jakieś krzywe kominy, wszystkie co do jednej kluchy "brało" to na jeden bok, to na drugi i od tego czasu albo kładę łyżką, albo po prostu kupuję gotowe, pozdrawiam.
Bardzo smakowity na czas kanikuly! Zar sie z nieba leje, a my
zajadamy sie Twoim aromatycznym, zimnym pasztecikiem.
Kilka lat temu, został ogłoszony konkurs na najlepszy przepis na ciasto przez firmę produkującą margarynę Kasia. Drugie miejsce w tym konkursie zajeła Pani Krystyna Szmyt przesyłając przepis na ciasto o nazwie "Marcepan" i to jest ten przepis. Do niej należy skierować pytanie dlaczego "Marcepan". Pierwszy raz opublkiowano przepis w III części reklamowanych przepisów Kasi ( Złota kolekcja), później odnalazłam przepis w przepisach Ciasta na stół nr 33 w 2004r. i znów ciasto zostało nagrodzone ( figuruje również pod nazwą" Marcepan"). Inne nazwy tego ciasta to Seromakowiec ( w książce Ciasta Sióstr Sercanek) lub Ciasto serowo - makowe ( Poradnik domowy- Zima w kuchni , a przepis nadesłała stała czytelniczka z Radomia). Na stronie WŻ Rynia2 umieściła je pod nazwą Marcypan sreowo makowy.Tyle mogę napisać o tym przepisie. Napewno wart jest uwagi
Przed chwilą je zrobiłam. Są wyśmienite, a mojej córce bardzo smakowały z nutellą
W koncu wyprobwalam Twoj przepis i uwazam ze jest rewelacyjny. Wyszla mi z tej porcji taka ilosc, ze jak tylko ostygna to czesc wyladuje w zamrazarce "na potem". Robilam w elektrycznym praowniku, bo w garnku jakos nie chcialy rosnac.
Ja bym wtedy nie gotowała jogurtu, tylko lekko podgrzała sos.
Zawsze miałam problemy ze smażeniem naleśników, a to smak nie ten, a to konsystencja za gęsta, za rzadka itp., itd. Chyba z rok temu się poddałam ale od kilku dni za mną chodzą. Ten przepis jest rewelacyjny - naleśniki wyszły przepyszne !!! Zrobiłam z połowy porcji i chociaż mój mąż nie lubi naleśników to te uznał za dobre :D Zrobiłam z nadzieniem parówkowym, tzn. smaruję naleśnik keczupem, na to rozkładam starty żółty ser, kładę obgotowaną parówkę (jeszcze lepiej zrobić ją na parze) i zawijam. Potem patam w jajku i bułce tartej i na patelnię. Takie naleśniki są bardzo syte i smaczne. Aha, z połowy porcji wyszło mi 10 sztuk ale ten ostatni to już taki grubszy, zjadłam z wisienkami - pychotka :) I dodałam troszkę więcej soli bo pierwszy naleśnik ze szczyptą był "bez wyrazu".
mam pytanko. Z czym to podawac? makaron....pieczywo?
Robię te powidła od lat i są świetne. Nigdy nie zepsuł się choćby jeden słoiczek. Często gotują się powoli nawet dłuże niż trzy godziny. Im wiecej się wysmażą, tym krócej się potem miesza i są bardziej gęste. Gotuję ję w prodiżu (mowa tylko o garnku od prodiża), który stawiam na piecu. Bardzo dobrze się w tym gotuje. Super przepis, polecam.
Robiłam kiedyś tą sałatkę, bardzo dobra, polecam
kurcze, na bank zrobię to ciacho, tylko mam pewną wątpliwość, mianowicie: jestem za leniwa na gotowanie mleka w puszce, czy rondelku, ale widziałam gotowy karmel w puszce, tylko że w róznych rozmiarach i w związku z tym mam pytanko: jakiej pojemności jest ta puszka mleka w przepisie?
Te ogórki są rewelacyjne, mogę je jeść kilogramami!!!!!!!!!