fajny artykuł ale z fast foodów i tak nie zrezygnuje (mimo że nie jem ich bardzo często) po prostu mi smakują (albo mojemu nosowi:) chemia teraz jest we wszystkim i nie sposób jej uniknąć więc po co żałować sobie czegoś co się lubi, życie jest na to zbyt krótkie :)
Robię identyczą na wszelkie uroczystości - rybka jest pyszna i zawsze się udaje - ja ja osobiście baaaardzo polecam
dziękuje bardzo za szybką odpowiedź. Mam nadzieje, że ciasto się uda,bo to ma byc specjalne ciacho na specjalne bo 25 urodzinki:)czyli ciasto ćwierćwiecze;)
Pod moimi "krolewskimi" podpisalas sie jako pierwsza w tym roku. Cisze sie, ze smakuja. U mnie robienie ogorkowych przetworow
dopiero sie zaczyna bo zaczynam miec swoje, dzialkowe. Pozdrawiam.
Słuchajcie - zrobiłam, takie mniejsze porcje z jednego płata ciasta wyszło mi sześć pasztecików - rewelacja. Zrobiłam na próbę przed imieninami - mniamuśne jak nie wiem. Wielkie dzieki, przepis wchodzi na stałe do ulubionych
Dziękuję, dodałam i sune do kuchni..:O)
Przyłączam sie do prośby poprzedniczki.......a gulasz wygląda nader ciekawie....aż ślinka cieknie..:-)))
Bardzo ciekawe. Musze spróbować
mniam!
Drugą część masy jak najbardziej możesz zostawić w temperaturze pokojowej (tylko nie na słoncu). Ta pierwsza część zastyga dość szybko.
właśnie zrobiłam zupkę i pierwszego talerza już nie ma:) jest pyszna.
mam pytanie, bo planuje upiec to ciasto na swoje urodzinki. Co robicie z masą,która została w czasie kiedy jej pierwsza częśc zastyga w lodówce, już na biszkopcie. Wkładacie tez do lodówki( boję sie ze zastygnie) czy też może zostawiacie w temperaturze pokojowej( teraz upały, boję się by się nie rozpłynęła). Proszę oradę, bo bardzo mam ochotę na to ciacho:)