u mnie już w lodówce zobaczymy jakie wyjdzie :)
Sylwia...:))) A ja myślałam, że wyleczyłaś się zupełnie z moich serników...:))) To fakt, że przewracanie tego sernika przypomina
"żonglerkę" i nieumiejętnie zrobione może odebrać mu całą urodę.Dobrze, że Tobie się udało.Pozdrawiam...:)))
Cieszę sie że smakował,bo podzielam Twoje zdanie co do tego wypieku.
Ekko - nie bardzo potrafię uzasadnić to "sypanie się" sernika. Ja nigdy nie miałam tego problemu, może trochę za mało dodałaś mąki ziemniaczanej bo z tego, co pamiętam miałaś go robić z mrożonych białek i może było ich więcej....Nie wiem - wygląda mi to brak czegoś, co związałoby ser ale to tylko moje domysły. Następnym razem spróbuj użyć sera półtłustego (w zupełności wystarczy) - tym bardziej, że do sera dodajemy masło. Mnie czasem ten sernik pęka i mimo tylu lat przyjażni z tym sernikiem nie wiem dlaczego...Mimo to jest moim zdecydowanym faworytem wśród serników ale zawsze z lukrem cytrynowym.
Marba - cieszę się, że jesteś zadowolona...:))) Widzę jednak, że trochę za dużo Ci opadł i zastanawiam się - dlaczego?
Może następnym razem (jeśli taki będzie w Twoim wykonaniu) spróbuj sernik po upieczeniu zostawić w wyłączonym już piekarniku do wystygnięcia. Następnie wyjmij sernik z piekarnika, połóż na blaszkę deskę większą od formy, zrób "fik-mik" czyli szybko odwróć sernik tak aby deska była na dole a sernik na górze. W ten sposób te odstające brzegi ciasta "wejdą" w sernik i zniwelują trochę skutki opadania...Teraz zdejmij blaszkę (bo sernik przejdzie niemiłym zapachem blachy) i tak zostaw do wystudzenia.
Następnie dobrze byłoby go włożyć do lodówki na kilka godzin aby się dobrze schłodził. Taki schłodzony jest najlepszy...:)))
Oczywiście wcześniej koniecznie należy go oblać lukrem cytrynowym.
Pozdrawiam wszystkich amatorów tego sernika ...:))))
Martagulis - wydaje mi sie ze przyczyna jest prosta - chyba za krótko trzymałaś serniczek w piekarniku.
Bardzo dobre! Polecam!
dzieki za przepis włąsnie biore za pieczenie tego ciacha bo tak pysznie wygląda ale mam pytanko czy ta śnieżka jest konieczna bo zapomniałm o kupieniu .POZDRAWIAM
U nas to sie pyzy nazywa heheh :) ale buchty tez mi sie podoba:)
nareszcie znalazlam przepis na babciny jablecznik :) dzis biore sie za pieczenie
Dziękuję wszystkim za opinie i tym zadowolonym i tym zawiedzionym...:)))
Rozczarowanie jest może kwestią zbyt wygórowanych oczekiwań ... Z pewnością nie można go porównywać z tradycyjnym sernikiem.
Nie obiecywałam, że będzie rewelacyjne - to byłoby nadużyciem .Moim zdaniem jest smaczne ale nie każdemu może odpowiadać połączenie miodowych placków z orzechami z serem i to jeszcze gotowanym. To już sprawa indywidualnych upodobań a o tych się nie dyskutuje....:))))
To po prostu REWELACJA!!! Dzisiaj zrobiłam, dokładnie tak jak w przepisie, wyszły leciutkie, takie jak pianka, podałam ze śmietanką. Dodałam do ulubionych i będę robić od czasu do czasu :)
A teraz się zastanawiam czy jakby je tutaj na ostro przyrządzić, może z nadzieniem (cebulka, pieczarki....). Będę wdzięczna za jakieś rady. I serdecznie dziękuje za przepis :)
bardzo dobry polecam:) wszystkim smakowało
Taką masę orzechową możemy wykorzystać także do przekładania innych ciast (przekładańce miodowe, mazurki), jako nadzienie do strucli drożdżowych i krucho -drożdżowych a także do rogalików krucho-drożdżowych. Wtedy część orzechów mielonych możemy zastąpić siekanymi a do środka każdego rogalika można dodać jedną wiśnię z syropu. Pyszne są takie rogaliki...:)))
Moim zdaniem ta masa nie bardzo nadaje się do przekładania lekkich ciast biszkoptowych.