Maryko, tę zupę miałam zamiar ugotować już wcześniej ale jakoś nie miałam szczęścia do surowej kiełbasy. Zrobiłam ją trzymając się raczej przepisu.Wyszła smaczna, pikantna, mocno rozgrzewająca i nawet zdążyła wyemigrować poza granice Rzeszowa...:)))
Jedyną rzecz jaką zmieniłabym w jej składzie następnym razem, to użycie kapusty włoskiej w proporcji pół na pół z białą. Mnie
troszeczkę przeszkadzała specyficzna goryczka (taką wyczuwam zawsze w gotowanej kapuscie włoskiej i brukselce) ale to tylko moje subiektywne odczucie. Zakupiona przeze mnie kiełbasa w żaden sposób nie dała się wycisnąć ze skórki, trzeba ją było kroić na kawałki i nożem oddzielać od skórki - to był najbardziej pracochłonny etap...:)))
Tak wyglądała przed podaniem: Dziękuję za przepis i pozdrawiam jesiennie...:)))
To ciasto to po prostu REWELACJA! Cała moja rodzina się nim zajadała! Serdecznie polecam!
Witam serdecznie Olu! chciałam się podzielić opinią na temat Twoich babeczek! Sa rewelacyjne! Ja je piekę zawsze dla mojego chłopaka i smakują wyśmienicie! Na koniec dodaję jeszcze na górę babeczki starkowaną czekoladę. Polecam i dziękuje za wspaniały przepis
Asia
Ciasto smakuje rewelacyjnie. Co prawda, przegapiłam informację o ilości użytej żelatyny i dodałam tylko 2 łyżeczki. Masa trochę dłużej przez to tężała, ale za to wyszła właśnie taka jaką lubię. Banany ułożyłam bardzo ciaso jeden obok drugiego a wierzch polałam polewą z gorzkiej czekolady. Po prostu pychota.
Najczęściej mąki pszennej Szymanowskiej lub Szadkowskiej
dzisiaj po raz pierwszy zrobilam takie sniadanko, wygladalo slicznie. nastepnym razem wbije mniejsze jajka, mialam problem zeby jajko na wierzchu scielo sie, bylo go porostu za duzo.
Ja dodaję śmietanę 18%. Pozdrawiam Kaśka
Witaj batoniks!!! Ocet ma być 10%. Pozdrawiam i życzę smacznego.
Wędlinka wyszła super!!! Mięcciutka, aromatyczna....mniam, mniam.....POLECAM!!
ciasto już od dawna leżało sobie w ulubionych i czekało na swą kolej, w końcu nie wytrzymałam i upiekłam dzisiaj. Z braku margaryny dodałam masło, a do środka rodzynki i skórkę pomarańczową. No i oczywiście lukier cytrynowy - klasyka:) Połowa została dosłownie "pożarta" na ciepło, reszta na zimno i chyba jutro będzie powtórka;) naprawdę polecam te przepis.
to sa raczej oponki; a nie donuts; donuts sie robi troche inaczej ;
Hej, juz poprawilam w przepisie o tym masle.Pozdr,
czy do ubitych białek dodajemy reszte składników i dalej ubijamy? Czy ubitą pianę dajemy na końcu?
grazyna