Zrobiłam "wiśniowiec jogurtowy",ale zamiast cukru pudru dałam jeden cukier waniliowy,na smaczek i rodzynki .Pycha! Świetny przepis! Pomysł ze zrobieniem z soku galaretki tez doskonały!Pozdrawiam wszystkich miłosników jogurtowca:-)
pełen radości
Aż mi ślinka pociekła :) Ja w tym roku obejdę się smakiem, w Hiszpanii nie ma wiśni ;(
Popieram Marinik. Demarczyk albo Sipińska z dawnych lat, gdy śpiewała: "Zapomniałam Twoje ręce, pogubiłam Toje słowa, nie pamiętam, żebyś kiedyś mnie całował..."(nie wiem, czy nie pokręciłam).Piękne, Basiu!
Wiersz piękny i o nim się tu powinno przede wszystkim pisać.Napisałaś go jakoś tak w tonie utworów Grechuty - pisanych przecież przez różnych autorów.Gratuluję!
Nie wiem czy można, ale ja nie mając czystej wódki dałam 025 l spirytusu, a w miejsce wódki dodałam 0,38 litra spirytusu + 0,38 litra wody i myślę, że będzie ok.
I etap wykonany!
Alidab bardzo lubie takie "wiekowe" przepisy, bo jest w nich coś magicznego i są niepowtarzalne. Twoje wisienki również!!!!!!! Pycha, pycha i jeszcze raz pycha. Zrobiłam z 3 kg, zobaczę jak się przechowają i w nastepnym roku zrobię na pewno z większej ilości. Soczek jest cudowny, rewelacyjny jako polewa do lodów (już wypróbowaliśmy:))))) Dziękuję serdecznie za przepis.
Gosiu ja też wypróbowałam twój przepis. Tylko chyba drożdże za szybko mi zaczęły rosnąć (bo w kuchni było gorąco) i ciasto rozrzedziło się więc musiałam dodać wiecej mąki, bo inaczej nie mogłabym rozwałkować ciasta. Ale koniec końców bułeczki wyszły super. I następnego dnia też były bardzo dobre.
Chcialam sie jeszcze zapytac - widze ze na Twoim zdjeciu sa tak jakby malenkie kawalki czekolady w masie - czy te batony trzeba bylo najpierw obrac z czekolady i rozpuscic a potem dodac ta czekolade zeby wyszlo takie straciatella? Bo ja rozpuscilam cale z czekolada?
Zrobiłam z podwójnej ilości i wyszły dwie ogromnie pyszne chały.Do kruszonki dodałam kokosa, posypałam makiem.A do samej chałki więcej cukru i rodzynki.Na drugi dzień już prawie nic nie było.Najpyszniejsza była posmarowana dzemikiem.
Mona24A, ciesze sie ze kompot Ci smakuje, ja uwazam ze jest rewelacyjny zarowno pod wzgledem smaku jak rowniez tym,ze zajmuje malo miejsca we spizarni bo z jednego sloiczka takiego po dzemie zrobisz 2 litry kompotu. I mozna go zrobic ze wszystkich resztek owocow, ktore zostaly np. po zrobieniu konfitur. Pomysl z aronia tez znakomity,nawet dla tych co aronii nie lubia choc ja uwielbiam konfitury z aronii /z samej aronii/ a moj maz sok bo jak go pije to nie musi brac lekow na obnizenie cisnienia. Pozdrawiam serdecznie.
Cześć. Zrobiłam ogóreczki tylko na razie stoją w zamknięciu i czekają na zimę. Dodałam oprócz kopru moje ulubione zioła : oregano , tymianek, estragon.Jak otworzę słoik to opiszę smak, ale to dopiero za jakiś czas
Pozdrawiam.Dodałabym zdjęcia ,ale nie umiem buuu.
Myszmycha na małosolne górę odcinam,na zimę do piwnicy nigdy nie robiłm ale mirka374,mówi,że można więc warto spróbować.AndrzejLew oraz ania_69 dziękuję za komentzarz.Cieszę się,że smakują!
No i zrobiłam. W środek zamiast szpinaku dałam przesmażone z pomidorami, cebulką i czosnkiem pieczarki. Tylko tego makaronu wyszło strasznie dużo jak na moje naczynie do zapiekania. A sama zapiekanka jest pyszniutka. Polecam!