ale się zrobiłam głodna... a tak wogóle to szukałam przepis na bułeczki cynamonowe, a wyskoczył ten...:-D
przez chwilę myślałam, że mam "pokroić w plastry ser" :-D to chyba ze zmęczenia... przepis brzmi obiecująco... a ja właśni szukam czegoś podobnego do bułeczk cynamomowych mojej cioci i szczerze mówiąc nie mogę się zdecydować, który przepis użyć. a może ktoś wie jak przeliczyczyć ilość drożdży na takie w proszku :-( pozdrawia gorąco!
brzuch mie boli ze śmiechu,ale chcę jeszcze!!!
Jeżeli niewiele zostało czyli smakowało ciesze się:) Masz rację ciasto jest bardzo podobne:)
Wlasnie robie te konfitury,dodalam mniej cukru i sie okazuje,ze moglam dac mniej wody, syrop jest troche za rzadki, trzeba bedzie pogotowac dluzej. Pachnie niesamowicie w calym mieszkaniu. Wyglada tez apetycznie.
Cisto pyszne, bardzo dziekuje za przepis! Wpisuje sie na stale w repertuar
Takiego przepisu dawno szukałam.Pamiętałam o czymś takim z dzieciństwa,ale nie mogłam przypomnieć sobie proporcji.Dzięki!!
Dziś zrobiłam i niewiele zostało na jutrzejszą posiadówę.Znalazłam niemal takie samo ciasto - http://www.wielkiezarcie.com/przepis14314.html.
a ja ten przpis ciut..a moze nawet ciut bardziej zmodyfikowalam...do podstawowej bazy dodalam w duzych ilosciach chili i imbir....i wyszla slodycz szlachetnie doskonala i nietuzinkowa... nu i jeszcze zatopilam w tym migdaly(cale)...rewelacja :D
Też ciągle jestem na diecie, dlatego jutro wyprubują tą potrawę, ponieważ mam w domu coś przeogromnego w stylu cukinii i nie wiem co z tym robić...
przeczytam mojemu synowi , kończy niedlugo 18cie :)) tylko Piotruś zamienię na Bartuś :))) świetny wierszyk Iwonko :)
Witaj Mari, przepraszam,że dopiero teraz odpisuję ale na wsi jest sezon do póżnej jesieni i nie bardzo mam czas mając rodzinkę , amianowicie konfitury oczywiście czym dłużej się robi tę konfiturę tym lepiej. Popełniłam błąd z sokiem za co przepraszam. Po wydrelowaniu wiśni zasypuję cukrem po czym gdy wiśnie puszczą sok podgrzewam do wrządku tylko trzeba pilnować, żeby nie zawrzały i pod przykryciem ściereczką zostawiam do następnego dnia. Tę czynność powtarzam przez następne kolejne 3 - 4 dni oczywiście dosypując po 1/2 kg cukru lub mniej to zależy od tego jak lubimy słodkie i do czego będziemy dodawać. Ostatniego dnia po podgrzaniu do wrzątku nie zagotowując nakładamy do słoików iprzekręcamy je do góry dnem do wystygnięcia , żeeby się dobrze zasałły.Serdecznie pozdrawiam i życzę udanych konfitur, SMACZNEGO.
Fajniaste bardzo!
Na razie nie znalazlam autora ale bede szukac.Gratuluje bloga!