Robię taką bez oleju i jabłka i też pychota!
Rewelacja to mało powiedziane to jest przepyszne!!!!!!!!!!!
To jest pyszne :) Polecam szczególnie w zestawie fenkułowo-marchewkowym. Co do gotowania kaszy, jakoś mi jej szarawy kolor nigdy nie przeszkadzał, zawsze lubiłam, gdy na wskroś przeszła lekko słonym smakiem właśnie dzięki wcześniejszemu posoleniu (nie mylić z przesoleniem), ale rada jest sprytna i na pewno warto o niej pamiętać :)
Troszkę serek przetrzymałam w zalewie.... potem osączyłam i dałam do miseczki. Nakryłam papierem i woreczkiem i w lodówce czekał dzień, by wpaść do sałatki.... PYSZNY!!!
U mnie nie doczekała etapu słoikowania :D.Przykro mi,była zbyt pyszna!
ale to musi być pyszne! co do gotowania kaszy to jakis czas temu gdzies wyczytałam żeby solić ją na końcu, zachowa wtedy ładniejszy kolor (nie będzie taka sino/szara), próbowałam gotujac krupnik-rzeczywiście działa:) polecam:)
często tak robię pozostały rosól wlewam do woreczków na kostki lodu i zamrażam.:)
Piekłam na dużej blaszce dołączonej do pieca.
dobreeee!! POLECAM!! :)
Edytowałam przepis ponieważ zapomniałam napisać że rosołu niesolimy ponieważ lepiej jest posolić i przyprawić potrawe do której dodamy kostki. Szkieletów do blenderowania już nieużywamy. To bardzo słuszna uwaga z tą wodą jednak szczerze mówiąc niepamiętam ile jej było. Wystarczy żeby warzywa i szkielety były nią przykryte, ponieważ naj bardziej chodzi tu o to żeby rosół był "mocny" w smaku i dość tłusty. Należy pamiętać że te kostki nie mają w sobie zwmacniaczy smaku więc np. gotując na nich zupe w garnku 2L. należy zużyć nawet 4-5kostek. Osobiście wole kostki przygotowane według drugiego sposobu. Używam je do zup, sosów, duszenia warzyw, do zapiekanek.
mojej rodzinie nie bardzo przypadło do gustu
naprawdę, przepyszny ;)
ja daje mniej wody do galaretek, wtedy szybciej stygnie :)