No i zrobiłam.Poszło gładko ale robiłam ciut inaczej.Ubiłam masę czekoladową ze śnieżkami,oddzielnie ubiłam kremówkę-połączyłam masy dodając ajerkoniak,ciepłą żelatynę a na końcu kokos.Żelatyny dałam łyżeczkę więcej bo troszkę zostawiłam,wymieszałam ze 100 ml ajerkoniaku i już żelującą wyłożyłam na górę.Masa smaczna,tężała ale nie od razu,miałam więc czas wszystko zrobić na spokojnie.Tort robiłam na zamówienie więc go nie próbowałam Aha -zrobiłam ciemny biszkopt..Powiem tak-tort bezproblemowy,praca nad nim rozłożona wczasie,mogę go spokojnie polecić.Zrobię go dla siebie na pewno.Dziękuję za przepis i pozdrawiam autorkę.
Bardzo się cieszę że mazurki się spodobały i udaly na Święta.Szkoda że nie możesz ich wstawić ale ja też nie umiem Ci pomóc.Nigdy w komentarzach zdjęć nie wstawiałam .Pozdrawiam Ciebie i Twoją córeczkę.
ja mam takie trochę głupie pytanie, ale czy ta śmietana do ubijania to słodka 30% czy kwaśna ale gęsta?
Tak myślę, że można by ,,skleić" farsz jajkiem surowym?
Przeglądając ostatnie komentarze ...trafiłam na ten przepis ...i nie żałuję
....świetne i smaczne .....wychodzi ich bardzo dużo ....iiii ....dzięki za sugestie bo się nimi kierowałam i wyszło ok ! ...bardzo dziękuję ....jeszcze chciałam dodać ,że u mnie weszły dwie kostki fety ..:)
Pytanko mam, ile porcji z tego wychodzi? Będzie z tego 4 porcje?
Ja kupuję żelatynę na 1 litr płynu 20 gramową , na 2,5 litra 50 gramową, w sprzedaży jest też żelatyna 10 gramowa na 0,5 litra płynu.
Na każdym opakowaniu masz dokładnie napisane gramy i na jaką ilość płynu.
Zrobiłam te pierogi, ale coś nie za bardzo. Farsz zrobiłam z pałeczek z kurczaka i wołowiny. Ugotowałam oddzielnie pałeczki i oddzielnie mięso wołowe dodając przyprawę coś ala Vegeta. Potem mięso zmieliłam (pałeczki bez skórek), przyprawiłam jeszcze majerankiem, czosnkiem i dodałam odrobinę starkowanej cebuli. Farsz wyszedł bardzo suchy. Następnie zrobiłam ciasto na pierogi- margarynę i pietruszkę zalałam ciepłą wodą (troszkę cieplejszą niż letnia). Dałam jej pół szklanki i to wystarczyło. Ciasto fajnie się wałkowało. Potem niestety był problem z nakładaniem farszu, bo był mocno sypki, więc robiłam dość spore te pierogi i zlepiałam jedną stronę pieroga, a potem upychałam mięso do środka. Gdy wrzucałam gotowe pierogi na wrzątek, to nawet nie opadały na dno, tylko w górze od razu pływały. Po ugotowaniu ciasto było dobre, tylko oczywiście ten farsz był dalej suchy. Do takich pierogów zawsze lubię na wierzch położyć masaełko i niestety nawet za dużo masełko nie pomogło na tą suchość farszu. Jeżeli możesz, to mi napisz jaki Tobie wychodzi ten farsz i w ogóle. Ogólnie dziękuję za przepis i pozdrawiam :)
zronilam raz i teraz musze robic czesto, tak moim chlopakom posmakowalo. Dobry sposob na "resztki" wedliny. Za dzieciaka lubilam smarzone plasry wedliny, ten sposob jest bardziej odtluszczony.... A zapach jaki...
Opakowanie żelatyny, czyli ile gram dokładnie?
Robiłam już tort kanapkowy z innego przepisu, ale tej wersji również spróbuję, polecam bo coś innego dla podniebienia:)
Swietny pomysl na szybki obiad. Zrobilam raz i teraz robie czesto, a do tego buleczki czosnkowe........
Ladna kolorowa salatka i bardzo smaczna dla wielbicieli ostrzejszych smakow. Nie mialam cayenne, wiec dalam chilli.
Cieszę się ,że smakowała :)
Dziś zrobiłam na obiad ...ale z indykiem ..dodałam jeszcze kukurydzę i ogórek kiszony ....bardzo dobre !